CELEBRITY
W akcji 20 zastępów straży!
W środę 22 kwietnia 2026 roku w Gdyni wybuchł pożar hali magazynowej przy ul. Północnej. W budynku składowano makulaturę, co sprzyjało szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Nad częścią Trójmiasta unosiły się gęste kłęby dymu, widoczne z wielu kilometrów. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, a służby natychmiast rozpoczęły akcję gaśniczą.
Okoliczności zdarzenia
Trwa akcja gaśnicza. W środku łatwopalne materiały
Czy ktoś został ranny?
Do pożaru doszło w hali magazynowej na terenie Gdyni. Jak wynika z przekazanych informacji, w obiekcie znajdowała się sprasowana makulatura, czyli materiał szczególnie łatwopalny, co mogło przyczynić się do szybkiego rozwoju ognia i intensywnego zadymienia.
Zgłoszenia o zdarzeniu zaczęły napływać od mieszkańców oraz czytelników lokalnych serwisów informacyjnych, którzy już w pierwszych minutach alarmowali o dużych kłębach dymu unoszących się nad miastem. Dym był widoczny nie tylko z różnych dzielnic Gdyni, ale także z Gdańska i z rejonów nadmorskich.
Na ten moment nie są znane przyczyny wybuchu pożaru. Ustalenia w tej sprawie będą prowadzone przez policję oraz biegłych z zakresu pożarnictwa. Strażacy podkreślają, że tego typu magazyny, w których składowane są materiały papierowe, należą do szczególnie trudnych w gaszeniu ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia.
Trwa akcja gaśnicza. W środku łatwopalne materiały
Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które prowadzą intensywne działania gaśnicze. Jak przekazują służby, sytuacja wymaga dużego zaangażowania ze względu na rodzaj składowanego materiału — makulatura stanowi paliwo, które szybko się zajmuje i wytwarza duże ilości dymu.
Zapaliła się hala, w której składowano sprasowaną makulaturę. Z ogniem walczyło 20 zastępów ratowniczo-gaśniczych. Pożar już się nie rozprzestrzenia, ale straty są znaczne, bo spłonęło pięć samochodów zaparkowanych przy hali i sama hala – informował Paweł Przybyłowicz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Strażacy pracują w aparatach ochrony dróg oddechowych, a działania skupiają się na opanowaniu źródeł ognia oraz ograniczeniu rozprzestrzeniania się pożaru na kolejne części hali. W takich przypadkach kluczowe jest także zabezpieczenie sąsiednich obiektów, aby ogień nie przeniósł się dalej.
Według przekazywanych informacji w akcji bierze udział kilka jednostek ratowniczo-gaśniczych. Służby na bieżąco dogaszają zarzewia ognia i kontrolują sytuację w hali. Wciąż jednak trwa walka z żywiołem, a pełne opanowanie pożaru może potrwać jeszcze wiele godzin.
Na obecnym etapie działań służby informują, że nie ma osób poszkodowanych. W momencie wybuchu pożaru w hali nie przebywali pracownicy, co pozwoliło uniknąć konieczności ewakuacji.
Ze względów bezpieczeństwa funkcjonariusze wprowadzili objazdy w okolicy ulicy Północnej. Kierowcy powinni dostosować się do poleceń policjantów – informuje Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Strażacy podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna, jednak dotychczasowe informacje nie wskazują na jakiekolwiek obrażenia wśród osób postronnych ani ratowników.
Strażacy dogaszają pożar. Według szacunków akcja potrwa jeszcze wiele godzin – poinformował po godzinie 18.00 Paweł Przybyłowicz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Po opanowaniu ognia prowadzone będą dalsze czynności wyjaśniające, w tym ustalanie przyczyn zdarzenia oraz szacowanie strat materialnych.
