CELEBRITY
Miller ostro o Tusku. Tak skomentował jego wystąpienie Czytaj więcej:
Leszek Miller odniósł się do słów Donalda Tuska dotyczących rzekomego „rozpadającego się” NATO, oceniając je jako niezgodne z faktami. Były premier zabrał również głos w sprawie relacji europejskich polityków z Donaldem Trumpem, podkreślając potrzebę dostosowania się do jego stylu polityki i rezygnacji z krytycznych ocen.
W ostatnich dniach prezydent USA Donald Trump ponownie podniósł temat obecności amerykańskich wojsk w Europie, tym razem wskazując na Niemcy. W opublikowanym 29 kwietnia wpisie na platformie Truth Social zapowiedział analizę możliwej redukcji kontyngentu stacjonującego w tym kraju.
– Stany Zjednoczone analizują i rozważają ewentualną redukcję liczebności wojsk w Niemczech, a decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie – napisał Donald Trump.
To kolejny raz, gdy amerykański prezydent sygnalizuje taki kierunek. Już w 2020 roku zapowiadał ograniczenie obecności wojsk USA w Niemczech, uzasadniając to niewystarczającymi wydatkami Berlina na NATO, jednak wówczas plany te nie zostały zrealizowane.
Napięcia na linii Waszyngton–Berlin w ostatnim czasie ponownie się nasiliły, m.in. po wypowiedziach kanclerza Friedricha Merza, które spotkały się z ostrą reakcją Trumpa.
– Nie wie, o czym mówi – napisał prezydent USA, dodając, że Niemcy „radzą sobie tak źle, zarówno gospodarczo, jak i w pozostałych obszarach”.
Obecnie w Niemczech stacjonuje około 35–37 tys. amerykańskich żołnierzy, co czyni ten kraj jednym z kluczowych elementów obecności militarnej USA w Europie. Ewentualne zmiany w tym zakresie mogłyby mieć istotne znaczenie dla układu sił w NATO.
Tusk wprost o NATO
W sobotę 2 maja Donald Tusk odniósł się w mediach społecznościowych do napięć wokół przyszłości współpracy transatlantyckiej. Jego wpis pojawił się w kontekście zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących możliwego ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej w Niemczech.
– Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, lecz trwające rozpadanie się naszego sojuszu. Wszyscy musimy zrobić wszystko, co konieczne, aby odwrócić ten katastrofalny trend – stwierdził Tusk.
Wypowiedź polskiego premiera była reakcją na deklaracje strony amerykańskiej, które ponownie wywołały dyskusję o spójności i przyszłości NATO oraz relacjach między jego kluczowymi członkami.
Do słów premiera odniósł się na antenie Polsat News Leszek Miller, który skrytykował sposób opisywania sytuacji w NATO przez część polskich polityków. Były premier zaapelował o większą powściągliwość w publicznych ocenach.
Przede wszystkim oczekiwałbym, że polscy politycy przestaną się wypowiadać w takim stylu, że oto jesteśmy świadkami rozpadu Paktu Północnoatlantyckiego. (…) To są słowa absolutnie nieoparte na faktach – zaznaczył.
Miller odniósł się także do stosunku części klasy politycznej w Polsce do Donalda Trumpa, wskazując na, jego zdaniem, emocjonalne podejście do amerykańskiego prezydenta.
– W polskiej klasie politycznej jest spora grupa polityków, którzy nie tylko traktują Trumpa z niechęcią, ale wręcz go nienawidzą. Każdy pretekst jest natychmiast wykorzystywany przeciwko prezydentowi Stanów Zjednoczonych – powiedział.
Dodał, że część z nich w przeszłości była związana z Partią Demokratyczną w USA i dziś nie akceptuje zmiany układu politycznego za oceanem.
– Najczęściej to są politycy, którzy byli zawsze związani z demokratami, a nie z republikanami. Czerpali z tego rozmaite korzyści, w tym również finansowe, byli w taki czy inny sposób dotowani i teraz nie mogą się pogodzić z tym, że demokraci odeszli, gdzieś w cień – stwierdził.
Były premier podkreślił również, że politycy powinni dostosować się do realiów politycznych w USA, niezależnie od tego, kto sprawuje tam władzę.
– Ja bym oczekiwał, żeby ci politycy zachowywali się bardziej odpowiedzialnie. My nie mamy wpływu na to, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych i trzeba pracować z takim prezydentem, jakim on po prostu jest i przestać wybrzydzać – podkreślił Leszek Miller.
