Connect with us

CELEBRITY

Pożar w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zarządzono ewakuację Czytaj więcej:

Published

on

W poniedziałkowy wieczór łódzki Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki stał się miejscem dramatycznej akcji ratowniczej. Gęsty dym, który pojawił się na oddziale noworodkowym, zmusił służby do błyskawicznej ewakuacji najmłodszych pacjentów szpitala.

Przyczyna zadymienia i przebieg zdarzenia
Strażacy otrzymali zgłoszenie tuż przed godziną 22.00. Na miejscu okazało się, że źródłem zadymienia była wentylatorownia w piwnicy budynku B. Jak poinformował kpt. Łukasz Górczyński z łódzkiej straży pożarnej, najprawdopodobniej doszło tam do zwarcia instalacji elektrycznej w jednej z lamp, co doprowadziło do stopienia się przewodów i powstania ognia. 

„Na jednym z pięter stopiły się przewody elektryczne i lampa na poziomie -1 i zadymienie dostało się na drugie piętro szpitala” – relacjonował kpt. Łukasz Górczyński ze straży pożarnej w Łodzi.

Dym błyskawicznie przedostał się kanałami wentylacyjnymi na wyższe kondygnacje, docierając aż na drugie piętro, gdzie znajdował się oddział z noworodkami. Zagrożenie zatruciem toksycznymi oparami było realne i wymagało natychmiastowej reakcji.

16 noworodków w rękach ratowników
Personel medyczny wspólnie ze strażakami przystąpił do ewakuacji oddziału. Według informacji przekazanych przez rzecznika straży pożarnej oraz reportera RMF FM, łącznie przeniesiono 16 noworodków w bezpieczną część budynku, z dala od zadymionej strefy. Pozostałe 11 niemowląt przebywało w części oddziału, do której dym nie dotarł, i mogły pozostać pod opieką lekarzy na miejscu. 

W całej akcji wzięło udział 11 zastępów straży pożarnej, łącznie 35 ratowników. Oprócz ugaszenia ognia zajmowali się oni wielogodzinnym wietrzeniem pomieszczeń i nieustannym monitorowaniem stężenia tlenku węgla, zanim komukolwiek pozwolono wrócić na oddział.

Dwaj ranni, żadne dziecko bez obrażeń
Mimo groźnego przebiegu zdarzenia żadne z dzieci nie ucierpiało. Jak podaje „Express Ilustrowany”, poszkodowanych zostało dwoje pracowników medycznych, którzy aktywnie uczestniczyli w ewakuacji i skarżyli się na zawroty głowy po wdychaniu dymu. Oboje zostali zbadani na miejscu przez lekarzy.

Akcja zakończyła się około godziny 3.00 w nocy. Gdy strażacy potwierdzili, że powietrze w budynku jest czyste, wszystkie ewakuowane noworodki wróciły na swój oddział. Jak podkreślił dyżurny komendy miejskiej PSP, szybkie opanowanie sytuacji zapobiegło rozprzestrzenieniu się ognia poza pomieszczenia techniczne i pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin