CELEBRITY
Akt oskarżenia wobec Krzysztofa Szczuckiego. Chodzi o RCL
Ciemne chmury nad Krzysztofem Szczuckim. Niedawno został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości, a teraz do warszawskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko parlamentarzyście. Szczucki miał dopuścić się nadużyć, gdy był szefem Rządowego Centrum Legislacji.
W ostatnich dniach głośno było o zawieszeniu Krzysztofa Szczuckiego w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa wywołała niemałe kontrowersje, bowiem parlamentarzysta twierdził, że nie zna powodów takiej decyzji. Co więcej, miał się o niej dowiedzieć z mediów społecznościowych.
Źródła Polskiej Agencji Prasowej w kierownictwie PiS jako powód takiego kroku wskazywały „kuluarowe układanie się” z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem oraz koalicją rządzącą.
Swoimi wypowiedziami, działaniami podlizuje się „tamtej stronie”, także dlatego, że chce zostać profesorem uniwersyteckim, a to uniwersytet macierzysty, czyli w jego przypadku Uniwersytet Warszawski, składa wniosek o profesurę do prezydenta – wskazał polityk PiS, cytowany przez PAP.
Zobacz więcej: Przyniósł do sklepu 1095 butelek i puszek. Kasjer zobaczył kwotę na wydruku i złapał się za głowę
Kolejny cios dla Szczuckiego
Zawieszenie w prawach członka PiS to jednak dopiero początek kłopotów parlamentarzysty. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba poinformował, że warszawski sąd otrzymał akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu. Dotyczy on działalności polityka, gdy sprawował funkcję szefa Rządowego Centrum Legislacji.
Wyniki audytu w 2024 roku wskazały na poważne nieprawidłowości związane z zatrudnianiem i wykorzystywaniem pracowników. Z informacji przekazywanych wówczas przez premiera Donalda Tuska wynikało, że Szczucki miał zatrudnić sześć osób, które pomagały przy jego kampanii wyborczej do Sejmu, zamiast wykonywać swoich obowiązków. Mieli wówczas zainkasować łącznie 900 tysięcy złotych w zaledwie kilka miesięcy.
Zobacz więcej: Od ogłoszenia pokoju z Iranem minęły godziny, a tu taka reakcja Rosji. Świat patrzy z niepokojem
Akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu
Sprawa związana z ujawnieniem nieprawidłowości została skierowana do prokuratury i w marcu 2025 roku postawione zostały mu zarzuty nadużycia uprawnień. Z ustaleń śledczych wynika, że wyżej wspomniani pracownicy do promocji politycznej Szczuckiego wykorzystywały delegacje pracownicze, samochody służbowe, telefony służbowe oraz pocztę służbową.
Osoby te odmawiały wykonywania poleceń Dyrektora Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji, a pozostawały wyłącznie do osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego. Z analizy dowodów zebranych w sprawie wynika, że ich wyłącznym zadaniem było promowanie osoby Krzysztofa Szczuckiego, w szczególności w czasie jego kampanii wyborczej – przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba.
Prokurator poinformował, że parlamentarzysta nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Jeżeli jednak ustalenia śledczych okażą się prawdziwe, Szczuckiemu grozi kara pozbawienia wolności od roku do nawet 10 lat.
