CELEBRITY
Ależ pech! Aleksandra Król- Walas ma czego żałować. Szczegóły ➡️
To koniec! Aleksandra Król- Walas nie zdobędzie medalu w gigancie równoległym podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Polka w ćwierćfinale przegrała z Lucią Dalmasso i ma czego żałować, bo o porażce zdecydował jeden moment.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Niedziele obfituje w wielkie sportowe emocje podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Już na starcie imprezy polscy kibice mocno kibicowali snowboardzistom. Jednak poranne kwalifikacje przebrnęła jedynie Aleksandra Król-Walas.
Polka do finałów weszła z piątym czasem, co dało jej na początku rywalizacji spory przywilej. Jak wysoko rozstawiona zawodniczka w 1/8 finału to Polka wybierała trasę. W starciu z Aurelie Moisan wskazała na niebieski tor i był to dobry wybór, bo Król-Walas pokonała Kanadyjkę.
Pech na ostatnich metrach Król-Walas w IO
W ćwierćfinale polska zawodniczka walczyła z Włoszką Lucią Dalmasso i tym razem musiała uznać wyższość swojej rywalki. Król-Walas w walce o awans liczyła się do samego końca. Zdecydowało drobne zachwianie na ostatnich metrach rywalizacji. Polska snowboardzistka do Włoszki straciła zaledwie 0.26 s.
W kolejnym biegu doszło do ogromnej sensacji. Absolutna faworytka, Czeszka Ester Ledecka, przegrała w ćwierćfinale z Sabine Payer z Austrii. Tym samym nie zdobędzie trzeciego z rzędu złota tej konkurencji.
Mistrzynią olimpijską dość niespodziewanie została Czeszka Zuzana Maderova, która w finale pokonała Payer. Podium uzupełniła Włoszka Dalmasso.
