CELEBRITY
Ambasador USA Thomas Rose pojawił się w Sejmie po raz pierwszy od czasu głośnego konfliktu z marszałkiem Czarzastym. Co to oznacza?
W czwartek (26 lutego) w Sejmie pojawił się amerykański ambasador Thomas Rose. Obecność dyplomaty związana jest z expose szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. To pierwsza wizyta ambasadora USA po zerwaniu stosunków z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
W parlamencie odbywa się jedno z kluczowych politycznych wydarzeń ostatnich tygodni — expose ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Przed rozpoczęciem debaty w sejmowej galerii fotoreporter “Faktu” zaobserwował amerykańskiego ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose’a. To jego pierwsza obecność w gmachu przy ul. Wiejskiej od czasu szeroko komentowanego spięcia dyplomatycznego z marszałkiem Sejmu.
Expose Sikorskiego rozpoczęło się po godz. 9 rano. Na sali obrad przysłuchują się mu między innymi prezydent Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk. Na sejmowej galerii dostrzec można także przedstawicieli misji dyplomatycznych z całego świata, w tym właśnie Thomasa Rose’a, którego obecność zwraca uwagę — zarówno polityków, jak i mediów.
Ambasador Rose wraca tym samym do polskiego parlamentu po głośnym konflikcie dyplomatycznym, jaki miał miejsce na początku lutego. Wówczas ogłosił on zerwanie wszystkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, jak polityk Lewicy krytycznie wypowiedział się o prezydencie USA Donaldzie Trumpie i odmówił poparcia jego kandydatury do Pokojowej Nagrody Nobla. Rose nazwał te słowa “skandalicznymi obelgami” i wskazał je jako przeszkodę w relacjach dyplomatycznych.
Obecna sytuacja jest poważna; świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować; na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić, pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna. W nocy z 18. na 19 listopada na skutek rosyjskiego ataku rakietowego na Tarnopol zginęła wraz mamą siedmioletnia Amelia — obywatelka naszego kraju — podkreślił szef MSZ Radosław Sikorski w expose wygłaszanym w Sejmie.
Zzaznaczył, że po raz dziesiąty przedstawia jako szef MSZ zadania polskiej dyplomacji; jak zaznaczył, obca jest mu jednak rutyna. Jak podkreślił, zadania przed nami są niebywale złożone. — Wielkie przewroty — polityczne, gospodarcze, technologiczne — które zmieniają świat, dokonują się na naszych oczach — zauważył.
Sikorski podkreślił, że bezpieczeństwo jest warunkiem realizacji wszystkich innych celów państwa. Tymczasem, jak podkreślił, w różnych krajach Europy padają coraz głośniejsze ostrzeżenia przed wojną.
— Premier Danii mówi, że “Europa, która nie ma możliwości i woli samoobrony, w pewnym momencie umrze”. Szef francuskiego sztabu generalnego ostrzega, że kraj musi być gotowy na — cytuję — “utratę dzieci” w potencjalnym konflikcie zbrojnym z Rosją. Sekretarz generalny NATO stwierdza, że — tu znów cytat — “Rosja przyniosła wojnę z powrotem do Europy”, a w związku z tym musimy być przygotowani na konflikt “w skali, jakiej doświadczyli nasi dziadkowie lub pradziadkowie”. Niemiecki minister obrony nie wyklucza scenariusza, w którym Rosja byłaby gotowa zaatakować kraj NATO nie za trzy czy dwa lata, ale nawet w tym roku. Szefowa MI6 ocenia — również wskazując na działania Rosji — że już “poruszamy się w sferze pomiędzy pokojem a wojną” — mówił Sikorski.
Historia wrzuca nas na głęboką wodę. Jak powiedział Jean Monnet, jeden z ojców Unii Europejskiej: “Europa będzie się wykuwała w kryzysach i będzie sumą rozwiązań przyjętych wobec tych kryzysów” — powiedział Sikorski.
Kogo ułaskawi prezydent Nawrocki? Media ujawniają najnowsze ustalenia
Poseł PiS musiał się bronić. Usłyszał niewygodne pytanie od reporterki
Przydacz o “krótkim loncie” Sikorskiego. “Ja też jestem zablokowany”
