CELEBRITY
Biskup w obronie siostry Chmielewskiej. “Niebywały jest cynizm posłów PiS”

Dominikanin o. Maciej Biskup publicznie stanął w obronie siostry Małgorzaty Chmielewskiej po jej liście krytykującym weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o pomocy Ukraińcom. Duchowny zarzucił posłom PiS cynizm i atakowanie zakonnicy wbrew faktom dotyczącym jej statusu w Kościele.
Awantura o weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy dotyczącej pomocy Ukraińcom przerodziła się w ostrą wymianę zdań między politykami i Kościołem. List otwarty siostry Małgorzaty Chmielewskiej wywołał falę krytyki ze strony PiS, a w jej obronie niespodziewanie stanął znany dominikanin.
Niebywały jest cynizm posłów PiS, choćby Błaszczaka czy Wosia. W imię chrześcijaństwa (chyba jakiejś odmiany zatwierdzonej na Nowogrodzkiej), co podkreślają, dezawuują ewangeliczne działania Katolickiej Wspólnoty Chleb życia i w podły sposób atakują Siostrę Małgorzatę Chmielewską” — napisał o. Maciej Biskup na Facebooku.
Dodał też, że politycy świadomie wprowadzają wyborców w błąd, pomijając jej status osoby konsekrowanej zatwierdzonej przez Kościół. Duchowny zaapelował do hierarchów o wsparcie zarówno dla zakonnicy, jak i Wspólnoty Chleb Życia.
Kilka dni wcześniej siostra Małgorzata Chmielewska skierowała list otwarty do prezydenta, pierwszej damy, marszałka Sejmu oraz parlamentarzystów. Krytykowała w nim weto wobec ustawy przedłużającej pomoc dla obywateli Ukrainy. Wskazywała, że decyzja ta może pozbawić setki tysięcy osób pracy i szansy na legalny pobyt w Polsce. Jej słowa odbiły się szerokim echem, wywołując gwałtowną reakcję ze strony polityków PiS.
Do apelu odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta, Marcin Przydacz. Stwierdził, że zawetowane przepisy dotyczyły “osób, które nadużywają polskiej gościnności — mogą pracować, a tego nie robią, albo w Polsce nie mieszkają”. Z kolei poseł Michał Woś w swoim apelu zarzucił zakonnicy “posługiwanie się habitowym autorytetem Kościoła, by wspierać postulaty stojące w sprzeczności z jego nauczaniem”. Jej status podważał także szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.