Connect with us

CELEBRITY

Bożena Dykiel poddawała wybranków testom. Zawsze pytała o jedno Czytaj więcej:

Published

on

Bożena Dykiel zmarła w piątek 13 lutego. Przez blisko 50 lat tworzyła szczęśliwy związek z Ryszardem Kirejczykiem. Jak podejście do miłości miała aktorka?

Nie żyje Bożena Dykiel
Bożena Dykiel – mąż
Bożena Dykiel – mąż

Smutna informacja obiegła media w piątkowy poranek – zmarła ceniona aktorka Bożena Dykiel. Wiadomość o jej śmierci jako pierwszy przekazał Andrzej Luter, a informacja błyskawicznie rozprzestrzeniła się w sieci, wywołując poruszenie wśród widzów, artystów i przedstawicieli świata kultury. Media społecznościowe niemal natychmiast zapełniły się wspomnieniami, podziękowaniami i wyrazami żalu, podkreślającymi, jak istotną postacią była dla polskiego kina, teatru i telewizji.

Artystka odeszła w wieku 77 lat, pozostawiając po sobie imponujący dorobek twórczy oraz grono wiernych fanów, którzy przez dekady śledzili jej karierę i dorastali, oglądając ją na scenie i ekranie. Wyróżniała się niezwykłą charyzmą oraz wyrazistą osobowością sceniczną – swoim bohaterkom nadawała autentyczność, siłę i emocjonalną prawdę, dzięki czemu jej role na długo zapadały w pamięć. Zarówno w kinie, jak i w teatrze zachwycała temperamentem, naturalnością i charakterystycznym poczuciem humoru, które uczyniły ją jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy swojego pokolenia.

Jej odejście to nie tylko ogromna strata dla rodziny i przyjaciół, lecz także dla całego środowiska artystycznego. Dla wielu widzów była kimś więcej niż aktorką – stała się częścią ich codzienności i osobistych wspomnień, towarzysząc im w ważnych momentach życia poprzez swoje role. Pozostawiła po sobie bogaty repertuar kreacji, które na trwałe wpisały się w historię polskiej kultury i jeszcze przez długie lata będą przypominać o jej talencie.

Bożena Dykiel przez wiele lat była związana z aktorem Ryszard Kirejczyk, z którym stworzyła trwałe i szczęśliwe małżeństwo. Ich relacja przetrwała niemal pół wieku, co w środowisku artystycznym – naznaczonym intensywnym tempem pracy i publiczną ekspozycją – należało do rzadkości. Dykiel grała w nim główną rolę kobiecą, a jej przyszły mąż był kierownikiem produkcji.

„Był wykształcony, miał poczucie humoru i bardzo o mnie dbał. Nie chodzi o to, że podał płaszcz czy otworzył drzwi, tylko z wyprzedzeniem myślał, co mi sprawi przyjemność. Zakochaliśmy się w sobie. Od razu, gdy go poznałam, poczułam, że mogłabym mieć z nim dom i dzieci. Bogu dzięki, że go przywiozłam” – mówiła aktorka na łamach „se.pl”.

Para uchodziła za zgodną i wzajemnie wspierającą się, a aktorka niejednokrotnie podkreślała w wywiadach, że to właśnie rodzina była dla niej najważniejszym punktem odniesienia i źródłem siły, także w trudniejszych momentach kariery. Małżonkowie doczekali się dwóch córek, które były dla nich powodem do dumy i dopełnieniem wspólnego życia.

W jednym z wywiadów Bożena Dykiel wróciła wspomnieniami do swoich pierwszych miłości i młodzieńczych doświadczeń. Jak przyznała w rozmowie z „Echem Dnia”, od początku była bardzo wymagająca wobec potencjalnych partnerów.

Byłam bardzo wybredna, jeśli chodzi o chłopaków” – wyznała wprost.

Aktorka zdradziła również, że miała własny sposób na weryfikowanie kandydatów do poważnego związku. Nie chodziło o romantyczne gesty czy deklaracje, lecz o coś znacznie bardziej fundamentalnego. 

„Poddawałam starających się rozmaitym testom. Najważniejszy był test na ojcostwo. Zadawałam sobie proste pytanie: czy ja chcę mieć z tym facetem dziecko? Jeśli odpowiedź brzmiała ‘nie’, to umawianie się na kolejne randki nie miało sensu” – podkreślała.

Dykiel nie ukrywała, że małżeństwo traktowała jako decyzję na całe życie. 

„Wiedziałam, że jak już wybiorę kandydata na męża, to na dobre i na złe” – mówiła w innym wywiadzie, podkreślając swoje przywiązanie do tradycyjnego rozumienia związku i odpowiedzialności za wspólną przyszłość.

W rozmowie z magazynem „Film” zaznaczyła natomiast, że od początku wiedziała, iż nie chce wiązać się z aktorem. Jej zdaniem dwa silne artystyczne temperamenty pod jednym dachem mogłyby okazać się zbyt dużym wyzwaniem. 

„Dwa grzyby w barszczu to o jeden za dużo i nigdy nie jest tak, że dwójce aktorów idzie równie dobrze. Facet musi być pół kroku przed kobietą, wtedy wszystko jest tak, jak trzeba” – stwierdziła.

Te słowa pokazują, że w życiu prywatnym kierowała się jasno określonymi zasadami i intuicją. Miłość – podobnie jak karierę – traktowała poważnie, z rozwagą i świadomością konsekwencji swoich wyborów.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin