CELEBRITY
Była 19:25, gdy Sikorski pojawił się w TVN. Od razu zaatakował Nawrockiego
Radosław Sikorski zapowiedział, że wyśle do prezydenta Karola Nawrockiego osobisty list, by „uświadomić” mu ryzyka związane ze zmianą traktatów UE i jego propozycjami dotyczącymi Unii.
Co zarzuca prezydentowi szef MSZ
Sikorski ocenił w „Faktach po Faktach”, że ewentualna reforma traktatów unijnych wcale nie musi być korzystna dla Polski, a tezy wygłoszone przez Nawrockiego w Pradze – m.in. o zniesieniu stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej i zmianie systemu głosowania w Radzie UE – nie były uzgodnione z rządem i są sprzeczne z jego polityką.
Według ministra, prezydent forsuje wizję ograniczającą centralizację UE, która może w praktyce osłabić pozycję Polski.
Ktoś go wprowadza w błąd”
Szef MSZ zapowiedział, że w liście wskaże prezydentowi, iż zmiana traktatów „niekoniecznie poszłaby w dobrą dla nas stronę” i stwierdził, że „ktoś go wprowadza w błąd”. Przypomniał również, że w polskim systemie ustrojowym to premier, a nie prezydent, jest szefem władzy wykonawczej, więc jednostronne inicjatywy głowy państwa wobec UE mogą być odczytywane jako próba obchodzenia konstytucyjnego podziału kompetencji.
Szerszy konflikt: UE, dywersja na kolei i Święto Niepodległości
Radosław Sikorski nawiązał też do swojego wcześniejszego wystąpienia w Sejmie po aktach dywersji na kolei, w którym zarzucił prezydentowi m.in. pomijanie w wystąpieniach wątku rosyjskiej agresji, podsycanie antyunijnej narracji oraz potwierdzanie jej czynami – np. odmową awansu 46 sędziów powołujących się na prawo UE.
Uznał takie działania za niebezpieczne i niedopuszczalne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i miejsca Polski w Unii.
