CELEBRITY
Co doprowadziło do takiego dramatu? 😱
Chwyciła nóż i wbiła go najpierw w ramię, a potem w serce swojego ukochanego. Wcześniej… wyrzucała przez okno jego ubrania i garnek z zupą. Makabra rozegrała się na jednym z kaliskich osiedli. Sprawę bada prokuratura, a tragedia znajdzie swój finał w sądzie. Co doprowadziło do takiego dramatu? Szczegóły w artykule.
Awantura zaczęła się już od rana 19 października 2025 r. Od słowa do słowa było coraz gorzej. 31-latka z podkaliskiego osiedla Złote Łąki razem ze swoim partnerem – 28-latkiem – nie przebierała w słowach. — Od wczesnych godzin rannych doszło do kłótni, zaś w godzinach popołudniowych doszło do eskalacji konfliktu – mówi „Super Expressowi” Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Z każdą chwilą było coraz gorzej… W pewnym momencie kobieta wyrzuciła przez okno ubrania swojego partnera i… garnek z zupą. Kazała mu też wynosić się z wynajmowanego przez nią mieszkania.
Pokój Zbrodni | Policjantka Sylwia N. zabiła siebie razem z synem
Pomimo pierwotnego opuszczenia lokalu, mężczyzna w krótkim odstępie czasu wrócił do mieszkania, gdzie doszło pomiędzy nimi do kolejnego konfliktu – dodaje prokurator. Koniec końców kobieta chwyciła za kuchenny nóż i wbiła go mężczyźnie najpierw w ramię, a potem w serce. Jeden z tych ciosów okazał się śmiertelny. Gdy przyjechała policja, okazało się, że nożowniczka była pijana. – W chwili zatrzymania kobieta znajdowała się w stanie nietrzeźwości wynoszącym 1, 11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – wyjaśniają śledczy.
Kobieta została oskarżona przez Prokuraturę Rejonową w Pleszewie o zabójstwo partnera. – Zarzucony kobiecie czyn zbrodni zabójstwa zagrożony jest karą pozbawiania wolności od 10 lat do kary dożywotniego pozbawiania wolności – mówi prokurator, dodając, że do chwili obecnej wobec 31-latki stosowany jest środek w postaci tymczasowego aresztowania, a w najbliższym czasie ma zostać wyznaczony termin pierwszej rozprawy. Za zabójstwo może jej grozić nawet dożywocie.
