CELEBRITY
Co tam się działo?! 😳
Powiedzieć, że było to szalenie niekonwencjonalne zachowanie Marszałka Sejmu, to nie powiedzieć nic. Włodzimierz Czarzasty został we wtorek zaczepiony na korytarzu w Sejmie przez dziennikarza Telewizji Republika. Choć nie jest wielką tajemnicą, że nie darzy on wymienionej stacji zbyt ciepłymi uczuciami, postanowił on nagle… przytulić się do zadającego pytania. Mało tego! Na koniec Czarzasty zaproponował mu nawet wejście do swojego pokoju. Wszystko się nagrało!
Niecodzienna sytuacja na sejmowym korytarzu.
W rolach głównych wystąpili Marszałek Sejmu i reporter Republiki.
Zobaczcie, co takiego zrobił Włodzimierz Czarzasty.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, jednym z tematów środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być sprawa “podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Od kilku dni w przestrzeni mediów społecznościowych pojawia się zatem mnóstwo zarzutów względem Marszałka Sejmu, który miałby od 27 lat unikać weryfikacji przez państwowe służby. Ponadto Piotr Nisztor podał niedawno, że Czarzasty od listopada 2023 r. nie wypełnił ankiety koniecznej do zasiadania w sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, wydając się nie być przekonanym zapewnieniami rzecznika koordynatora służb specjalnych o braku zastrzeżeń do marszałka.
Przedstawiciel TV Republika, Wojciech Szymczak, próbował zapytać spotkanego na korytarzu w Sejmie Włodzimierza Czarzastego, dlaczego polityk nie chce wypełnić zatem ankiety bezpieczeństwa. – Ja z wami od dwóch lat … Ja pana lubię po prostu. Niech pan się nie denerwuje – usłyszał w odpowiedzi, po czym nagle Marszałek Sejmu zaczął go obejmować. – Ja się nie denerwuję, tylko niech mi pan powie, dlaczego pan ankiety bezpieczeństwa nie wypełnił? – dopytywał zmieszany dziennikarz, dodając przy tym prośbę, aby Czarzasty przestał go dotykać. – Ja pana bardzo lubię, teraz niech pan zobaczy, przytulę się do pana. Chciałbym z panem porozmawiać ciepło bardzo. Wie pan, że od dwóch lat nie udzielam wam wywiadów – usłyszał w odpowiedzi.
Reporter przekonywał tymczasem, że widzowie jego stacji mają prawo uzyskania informacji na temat drugiej osoby w państwie i podkreślał, że rozmowa emitowana jest na żywo. – Wejdzie pan do mnie do pokoju? – zapytał marszałek Sejmu, gdy zbliżył się do swojego sejmowego gabinetu. Kiedy Szymczak chciał zabrać ze sobą operatora kamery, polityk najwyraźniej uznał zaproszenie za niebyłe. Powiedział jedynie “cześć” i zamknął drzwi.
