CELEBRITY
Co za mecz, co za historia❗😳 ➡
Sceny w szokującej pięciosetówce w Melbourne! Carlos Alcaraz przegrywał 2:5, a i tak zgarnął seta i był o krok od triumfu. Wtedy zaczęły się potężne problemy. Ledwo stał na nogach i mimo heroicznej walki stracił kolejne dwa sety, W międzyczasie Alexander Zverev zarzucał mu kłamstwo, krzyczał do swoich trenerów, a na koniec to jego dopadł kryzys. Cud! Carlos Alcaraz wrócił w krytycznym momencie i wygrał 6:4, 7:6(5), 6:7(3), 6:7(3), 7:5 po ponad pięciu godzinach walki! Aż trudno uwierzyć, że dopiero pierwszy w jego karierze finał Australian Open! Oto co wykrzykiwał wcześniej Niemiec.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Popisy Hiszpana podziwia cały świat. W drodze do półfinału nie przegrał ani jednego seta, eliminując Adama Waltona, Yannicka Hanfmanna, Corentina Mouteta, Tommy’ego Paula i Alexa de Minaura. Jego wielki celem jest skompletowanie Karierowego Wielkiego Szlema. Wcześniej wygrywał w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku, a do szczęścia brakuje mu triumfu z Melbourne.
Nie przegap: Iga Świątek nie wytrzymała po zachowaniu Coco Gauff. Mówiła o zoo. Jest reakcja
A Niemiec jak dotąd mógł pochwalić się złotym medalem IO i trzema osiągniętymi finałami w wielkoszlemowych turniejach. Żadnego z nich jednak nie wygrał. Przed rokiem przegrał w Melbourne z Jannikiem Sinnerem 3:6, 6:7, 3:6. W tym roku chciał nawiązać walkę z liderem rankingu ATP, a dotarcie do półfinału nie musiało kosztować go aż tak wiele sił.
Zobacz: Naomi Osaka ogłasza. I to zdjęcie z Tomaszem Wiktorowskim
Ani razu nie rozegrał pięciosetówki i wyeliminował Gabriela Diallo, Alexandre’a Mullera, Camerona Norriego, Francesco Cerundolo i Leanera Tiena. Z Argentyńczykiem zdołał wygrać w trzech setach, a teraz czekało go bezsprzecznie najlepsze spotkanie.
Carlos Alcaraz z pierwszym finałem Australian Open! Dramatyczne okoliczności
Obaj od początku serwowali doskonale, a returny nie były w pierwszej partii atutem żadnego z tenisistów. Lider rankingu ATP miał jednak kluczową cechę świadczącą o jego wielkości. Potrafił wykorzystać ten jedyny moment słabości rywala. W ważnym momencie wygrał akcje przy break poincie i po raz pierwszy w półfinałowym pojedynku wyszedł na prowadzenie. Po jego podaniu było pozamiatane. Było 40:0, gdy wykorzystywał piłkę setową na 6:4.
Niemiec problemów upatrywał w sprzęcie. “Co to jest” — pytał swój sztab, wskazując na rakietę i prawdopodobnie zły naciąg. Ten temat przewijał się w jego grze przez kilkanaście minut, a zmiana rakiety miała mu pomóc w odwróceniu losów spotkania. I wtedy nadeszło przełamanie! W szóstym gemie na Rod Laver Arena Zverev returnował na ciało rywala, wykorzystał break point i po chwili prowadził już 5:2.
Sprawdź: Niebywały skandal podczas Australian Open. Oto co stało się na trybunach
Faworyt pozbierał się w fenomenalnym stylu. Wygrał trzy gemy, a kluczem do przełamania powrotnego była błyskawiczna kontra. O losach seta decydował tie-break. W nim również poradził sobie znakomicie w kluczowym momencie. Niemiec nie odpuszczał, a Alcaraz wykorzystał jedynego mini-breaka, wygrywając 7:5.
Wydawało się, że 22-latek pewnie zmierza do pierwszego w karierze finału w Melbourne. A jednak, kibice byli świadkami dramatycznego scenariusza. Nagle w trzeciej partii Hiszpan zaczął mieć problemy z udem. Mimo to wyszedł na prowadzenie 5:4, choć ledwo stał na nogach! Zverev nie mógł uwierzyć, że sędzia zezwolił na przerwę medyczną.
Fizjoterapeuta sprawdza stan Alcaraz. MTO [przerwa medyczna]. Zverev jest wściekły, bo uważa, że to skurcze i Alcaraz nie może zostać poddany leczeniu. »To niewiarygodne, że można go leczyć na skurcze. To bzdura« — wrzeszczał wściekły trzeci zawodnik rankingu.
Cały czas chronisz tych dwóch gości” — dorzucił w ogromnych nerwach do sędziego, mając na myśli Alcaraza i Jannika Sinnera, który o finał AO walczy z Novakiem Djokoviciem.
Po ruchach Hiszpana i nieustającym bólu widać było jednak, że prawdopodobnie dolega mu coś poważniejszego. Mimo to udało się doprowadzić do tie-breaka. Fakt, że prędkości jego serwisu zmalały z ponad 200 do ok. 150 km na godz., sprawiały, że w nim trudno było mu zbliżyć się Niemca, który wygrał 7:3 i został pierwszym zawodnikiem, który “urwał” seta 22-latkowi.
Z każdą minutą moc serwisu wracała, a Alcaraz robił wszystko, by nie dać się przełamać. Udało się to mu za każdym razem, co sprawiło, że ponownie po rozegraniu 12 gemów czołowi tenisiści świata zmierzyli się w tie-breaku. Zverev zaczął efektownie — asem serwisowym, a prowadzenie 2:1 zapewnił sobie po doskonałej grze pod siatką po kombinacyjnej akcji.
Po ponad 4 godz. gry sytuacja wciąż była na styku, choć obaj zawodnicy mieli nagłe załamanie swoich serwisach. Po kolejnych mini-breakach nieco stabilniejszy był Niemiec i to on wykorzystał piłkę setową decydującą o tym, że kibice w Melbourne byli świadkami pasjonującej pięciosetówki.
28-latek z czasem nauczył się, jak postępować z genialnym rywalem mającym problemy z pracą nóg. Dobitny dowód widzieliśmy na starcie decydującej partii. Zawodnicy długo grali po przekątnej, a nagła zmiana kierunku Zvereva sprawiła, że przełamał Carlitosa w pierwszym gemie.
I tę przewagę potrafił długo utrzymywać. Mimo ogromnego wysiłku, problemy Hiszpana ustawały, co udowodnił niebywałą kontrą, którą wymusił na nim rywal, zagrywając skrót. Po zdobyciu punktu Hiszpan tylko przyłożył dłoń do ucha, a tłum wiwatował. Tego gema zgarnął jednak Niemiec
Przy 3:4 pojawiły się kolejne szanse na powrót. 22-latek znów nie wykorzystał szansę, a kwestia awansu była na ostrzu noża. Zawodnik urodzony w El Palmar zacisnął pięść, gdy w ostatnim momencie krok po kroku doprowadził do remisu 5:5. Decydowały detale, a w końcówce powietrze zeszło z Niemca. Po ponad pięciu godzinach gry nie było w tym nic zaskakującego.
Po powrocie Carlos Alcaraz wyszedł na prowadzenie i wygrał 7:5 w niebywałym stylu.
Wciąż nie znamy drugiego finalisty. Wyłogi go mecz Novak Djoković — Jannik Sinner wyłoni drugiego finalistę Australian Open. O tym, czy w niedzielnym pojedynku o tytuł zobaczymy Serba, czy Włocha, przekonamy się jeszcze dziś.
