CELEBRITY
Czarzasty naciska na Nawrockiego ws. sędziów TK. „Niech pan się nie boi”
Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w coraz ostrzejszą fazę. Tym razem mocny apel do prezydenta Karola Nawrockiego skierował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który poinformował o wysłaniu oficjalnego pisma w sprawie sześciu nowych sędziów wybranych przez Sejm. W jego wystąpieniu nie brakowało ostrych słów, a jedno zdanie wybrzmiało najmocniej.
Czytaj też: Czarzasty naciska na Nawrockiego ws. sędziów TK. „Niech pan się nie boi”
Polecamy także: Nowy sondaż IBRIS zaskakuje. KO liderem, ale to młodzi mogą zmienić wszystko
„Panie prezydencie, niech pan nie gra Polską. Jest pan, mówi tak pan, odważnym człowiekiem, niech się pan nie zasłania panem Święczkowskim. Niech pan się nie boi, niech pan się zachowa tak, jak trzeba”
Czarzasty wysyła pismo do prezydenta
Marszałek Sejmu przekazał dziennikarzom, że widzi wokół całej sprawy niepokojącą grę związaną z terminem odebrania ślubowania od nowych sędziów TK.
„Widzę, że się rozpoczęła gra prezydenta Nawrockiego z datą ślubowania i odebrania ślubowania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego”
Czarzasty poinformował, że przygotował pismo do prezydenta. Jak wynika z odczytanego przez niego fragmentu, marszałek przypomniał, że uchwały Sejmu dotyczące wyboru sędziów zostały już doręczone głowie państwa.
„Uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o wyborze na stanowisko sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostały Panu doręczone”
W dalszej części listu pojawił się bezpośredni apel o szybkie działanie.
„Mając powyższe na uwadze, zwracam się do pana Prezydenta o niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez osoby wybrane przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 13 marca 2026 roku na wakujące dotąd stanowiska sędziowskie”
„Odwagi życzę”. Mocne słowa marszałka Sejmu
Włodzimierz Czarzasty nie ograniczył się do formalnego komunikatu. W swoim wystąpieniu wyraźnie naciskał na prezydenta, by nie odwlekał całej procedury.
„Panie prezydencie, odwagi życzę. Niech pan podejmie decyzję. Niech pan się zachowa jak trzeba”
Marszałek podkreślał, że oczekuje szybkich decyzji i nie widzi powodów, by sprawa była przeciągana..
„Oczekuję, proszę, bo nie chcę być arogancki w tym wszystkim, o szybkie decyzje, bo uważam, że te szybkie decyzje powinny zapaść, a widzę grę pana prezydenta wokół tej sprawy”
Czarzasty uderza w argumenty Pałacu Prezydenckiego
W swoim wystąpieniu marszałek odniósł się też do zastrzeżeń zgłaszanych wcześniej przez szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Czarzasty zapewnił, że procedura wyboru sędziów została dokładnie przeanalizowana i nie wykazano żadnych uchybień.
„Od wczoraj, od godziny 16:30 wisi w tej sprawie wyjaśnienie Kancelarii Sejmu na stronach sejmowych. Przepatrzyli wszystkie rzeczy, punkt po punkcie, kawałek po kawałku. Wszystkie te uwagi szefa Kancelarii Prezydenta, pana Boguckiego, są po prostu nieprawdziwe”
To jeden z najmocniejszych fragmentów jego wypowiedzi, bo marszałek nie tylko odrzucił argumentację Pałacu, ale zarzucił jej rozmijanie się z prawdą.
„Ta nieprawda ma służyć odwlekaniu procedury”
Czarzasty poszedł o krok dalej i ocenił, że cała narracja wokół rzekomych błędów proceduralnych ma jeden cel – opóźnić przyjęcie ślubowania.
„Ta nieprawda ma służyć odwlekaniu procedury i odwlekaniu przyjęcia ślubowania. To nie jest dobre dla Polski”
Na końcu jeszcze raz wezwał prezydenta, by samodzielnie wziął odpowiedzialność za decyzję i nie chował się za współpracownikami ani za prezesem TK Bogdanem Święczkowskim.
„Panie prezydencie, niech pan się panem Święczkowskim nie zasłania. Niech pan się w ogóle nie zasłania panem Boguckim, niech pan po prostu weźmie to na siebie”
Spór o TK coraz ostrzejszy
Cała sprawa pokazuje, że konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie, tylko nabiera politycznej ostrości. Z jednej strony Sejm wybrał sześciu nowych sędziów i oczekuje szybkiego domknięcia procedury. Z drugiej strony z Pałacu płyną sygnały sugerujące, że prezydent może mieć zastrzeżenia do samego trybu wyboru.Polityka
Teraz piłka jest po stronie Karola Nawrockiego. I to właśnie jego decyzja przesądzi, czy spór przejdzie na kolejny, jeszcze bardziej napięty poziom.
