CELEBRITY
Czarzasty postawił Nawrockiemu ultimatum. Czegoś takiego nikt nie przewidział, w kraju wielkie poruszenie
W Sejmie wraca temat, który od lat dzieli polityków i środowisko sędziowskie. Włodzimierz Czarzasty zapowiada, że jeśli nie zobaczy podpisu prezydenta pod nowelizacją ustawy o KRS, uruchomi procedurę według obecnych przepisów. W tle jest też „plan B” ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka na wypadek prezydenckiego weta.
Marszałek Sejmu przekazał, że w ciągu dwóch dni może wydać obwieszczenie rozpoczynające procedurę wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa, jeśli prezydent Karol Nawrocki nie podpisze nowelizacji ustawy.
Czarzasty zaznaczył, że w takiej sytuacji procedura ruszy na podstawie przepisów, które dziś obowiązują – choć sam ocenia je krytycznie.
„Nie jest to dobre prawo, ale prawo obowiązujące.”
Marszałek podkreślił też, że czeka na decyzję prezydenta, który – jak przypomniał – ma 21 dni na podpis noweli licząc od 4 lutego, gdy ustawa trafiła do jego kancelarii. Apelował również do sędziów, by wzięli udział w wyborach do KRS.
Jestem zmuszony do tego, aby w przeciągu dwóch dni podpisać stosowne obwieszczenie według starego prawa, jeżeli pan prezydent Karol Nawrocki nie podpisze nowego, które wyeliminuje te skandaliczne decyzje o unieważnieniu wyroków, o których mówiłem.”
Jednocześnie dodał, że jeśli prezydent jednak podpisze ustawę, możliwe będzie dostosowanie działań do nowych zasad
Jeśli w tym czasie prezydent podpisze ustawę, to będziemy zmieniali procedurę. Nie widzę tu problemu.”
„Plan B” ministra Żurka w razie weta prezydenta Karola Nawrockiego
Swoje stanowisko przedstawił też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który mówi wprost o alternatywnym scenariuszu, jeśli nowelizacja nie wejdzie w życie.
Według ministra, w razie weta trzeba będzie działać na podstawie obecnej ustawy, ale próbować doprowadzić do oddolnego wyboru piętnastu sędziów przez samo środowisko sędziowskie.
„Musimy procedować na starej ustawie. Musimy spróbować oddolnie wybrać tych piętnastu sędziów przez środowisko sędziowskie.”
Żurek podkreślił, że w takim układzie rola parlamentu powinna być ograniczona – nie do wybierania, tylko do zatwierdzenia wyłonionej grupy.
„Parlament, czyli większość demokratyczna, która dzisiaj rządzi, musiałaby zatwierdzić tę grupę. Nie dokonywać wyboru, bo jak dokona wyboru, to popełni ten grzech, który kiedyś popełnił PiS i to będzie zakwestionowane.”
W tekście wskazano też, że zgodnie z obowiązującymi przepisami marszałek Sejmu powinien ogłosić wybory członków-sędziów KRS najpóźniej w środę, w związku z kończącą się kadencją obecnych członków, która upływa 12 maja 2026 roku.
Nowelizacja ustawy o KRS i spór o to, kto ma wybierać sędziów do Rady
Nowelizacja – uchwalona przez Sejm 23 stycznia i przyjęta bez poprawek przez Senat – zakłada zmianę modelu wyłaniania sędziowskiej części Rady. W projekcie opisanym w tekście pojawia się rozwiązanie, w którym 15 sędziów-członków KRS miałoby być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez PKW, z udziałem wszystkich sędziów w Polsce. Dotychczas wybór należał do Sejmu.
Rząd przekonuje, że zmiana ma przywracać konstytucyjność KRS i zapewniać reprezentację różnych rodzajów i szczebli sądów: powszechnych, wojskowych, administracyjnych oraz Sądu Najwyższego i NSA. W tekście podano, że kandydować mają sędziowie z określonym stażem, a rozwiązanie dopuszcza też udział tzw. neosędziów.
Krytycy nowelizacji – w tym szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki – mają kwestionować zgodność proponowanych przepisów z zasadą zwierzchności narodu. W ich ocenie wybór KRS wyłącznie przez sędziów, bez demokratycznej kontroli, ogranicza wpływ społeczeństwa na organ stojący na straży niezależności sądów.
W szerszym tle pozostaje spór trwający od grudnia 2017 roku, gdy zmieniono zasady i sędziowska część KRS przestała być wybierana przez środowisko sędziowskie, a zaczęła przez Sejm. W tekście przywołano również, że krytycy tamtych rozwiązań wskazywali na ryzyko upolitycznienia KRS oraz wątpliwości wokół statusu sędziów powołanych od 2018 roku.
