CELEBRITY
Czy prezydent zostanie uciszony? 😱
Sejm ma zająć się projektem zmian w regulaminie Izby, który budzi kontrowersje. Główne założenia projektu to ograniczenie swobody zabierania głosu przez niektórych uczestników obrad, w tym szefa Kancelarii Prezydenta, oraz przyznanie premierowi wyłącznego prawa do zabierania głosu w dowolnym momencie. Zmiany te wywołały ostrą krytykę ze strony Prawa i Sprawiedliwości, które określa je mianem „lex Bogucki”.
Projekt zmian w regulaminie Sejmu ogranicza możliwość zabierania głosu przez niektóre osoby (m.in. szefa Kancelarii Prezydenta) i przyznaje premierowi wyłączne prawo do wystąpienia w dowolnym momencie.
Prawo i Sprawiedliwość ostro krytykuje zmiany, nazywając je „lex Bogucki” i twierdząc, że są wymierzone w Kancelarię Prezydenta.
Koalicja Obywatelska broni zmian, argumentując, że mają one usprawnić obrady i ograniczyć nadużycia w zabieraniu głosu.
Projekt zmian Regulaminu Sejmu, przygotowany przez Prezydium Sejmu i rozpatrywany przez komisję regulaminową, spraw poselskich i immunitetowych, ma na celu usprawnienie przebiegu posiedzeń. Dotyczy on głównie art. 186 Regulaminu Sejmu, regulującego zasady zabierania głosu poza kolejnością. Obecnie ustęp 2 tego artykułu pozwala marszałkowi Sejmu na udzielenie głosu członkom Rady Ministrów, prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, szefowi Kancelarii Prezydenta oraz sekretarzowi stanu w Kancelarii Prezydenta zastępującego szefa Kancelarii Prezydenta, ilekroć tego zażądają.
W myśl projektu zmian, premier będzie jedyną osobą, której marszałek Sejmu będzie udzielał głosu, ilekroć on tego zażąda. Członkowie Rady Ministrów będą mogli zabierać głos w zakresie swoich kompetencji “poza kolejnością mówców zapisanych do głosu lub bezpośrednio po otwarciu posiedzenia”. Prezes Najwyższej Izby Kontroli i szef Kancelarii Prezydenta będą mogli zabrać głos poza kolejnością, ale nie więcej niż raz w danym punkcie porządku dziennego. Inne ważne osoby, takie jak I prezes Sądu Najwyższego, prezes Trybunału Konstytucyjnego, Prokurator Generalny czy przewodniczący KRS, również będą mogły zabrać głos nie więcej niż raz w danym punkcie porządku dziennego, w sprawach objętych zakresem ich ustawowej działalności.
Krytyka ze strony opozycji
Podczas posiedzenia komisji regulaminowej posłowie Prawa i Sprawiedliwości bezskutecznie próbowali odrzucić projekt w pierwszym czytaniu. Była marszałek Sejmu Elżbieta Witek z PiS stwierdziła, że zmiany “ewidentnie mają uderzyć w Kancelarię Prezydenta i samego prezydenta Karola Nawrockiego”. Podkreśliła, że obecna większość zaproponowała zmiany w regulaminie po ostatnich wystąpieniach w Sejmie szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego i chce ograniczyć wypowiedzi prezydenckiego ministra. Kazimierz Smoliński z PiS wtórował jej, nazywając projekt “lex Bogucki”.
Wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela z KO odpierała zarzuty posłów PiS, zapewniając, że celem zmian nie jest odbieranie głosu szefowi Kancelarii Prezydenta, ale ograniczenie nadużyć. Wskazała, że prezydencki minister może zabrać głos na początku dyskusji, udzielić odpowiedzi, a na koniec punktu jeszcze raz zabrać głos. Niedziela przekonywała, że podczas ostatnich debat w Sejmie Bogucki wykorzystywał luki prawne i wielokrotnie zabierał głos, odbiegając od głównego tematu dyskusji. Jarosław Urbaniak z KO, szef komisji regulaminowej, podkreślił, że Polska ma system parlamentarno-gabinetowy, a art. 186 dotyczy “nadzwyczajnego przywileju dodatkowego zabrania głosu”. Dodał, że Bogucki wielokrotnie zabierając głos złamał dobry zwyczaj, którego trzymali się szefowie kancelarii poprzednich prezydentów RP. Zaproponował poprawki, które, jak mówił, porządkują i ograniczają wystąpienia również członków Rady Ministrów.
Sejm ma zająć się nowelizacją w przyszłym tygodniu, w dniach 25-27 marca. Ostateczny kształt zmian i ich wpływ na przebieg obrad Sejmu pozostają kwestią otwartą.
