CELEBRITY
Doczekał się. Nobel w rękach Donalda Trumpa. Bezprecedensowy gest Czytaj więcej:
Wydarzenia, które rozegrały się w ostatnich dniach w Waszyngtonie, wywołały falę komentarzy w mediach na całym świecie. Jak donosi portal ABC News oraz oficjalne kanały Białego Domu na platformie X, w Gabinecie Owalnym doszło do bezprecedensowego spotkania o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Ten dyplomatyczny gest rzuca zupełnie nowe światło na relacje między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą.
Przekazanie medalu w Gabinecie Owalnym
Motywacja stojąca za gestem Machado
Sprzeciw Norweskiego Komitetu Noblowskiego
Kontekst historyczny i precedensy
Podczas oficjalnej wizyty w Białym Domu, Maria Corina Machado, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 2025 roku, uroczyście przekazała swój medal prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Oficjalne zdjęcie opublikowane na platformie X ukazuje oboje liderów prezentujących dużą, ozdobną ramę z medalem i dyplomem w samym centrum Gabinetu Owalnego. Gest ten został opisany przez amerykańską administrację jako wyraz najwyższego uznania i honoru dla prezydenta za jego działania. Trump przyjął to prestiżowe wyróżnienie w obecności symboli państwowych, co nadało całej ceremonii charakteru oficjalnego wydarzenia dokumentowanego przez Biały Dom.
Prezydent Donald J. Trump spotyka się w Gabinecie Owalnym z Marią Coriną Machado z Wenezueli, podczas którego wręczyła ona Prezydentowi swoją Pokojową Nagrodę Nobla w dowód uznania i szacunku.
Decyzja Machado o oddaniu najważniejszego na świecie wyróżnienia pokojowego wynikała z głębokiej wdzięczności za amerykańskie działania w Wenezueli. Liderka opozycji podkreśliła, że interwencja z początku 2026 roku, która doprowadziła do pojmania dyktatora Nicolasa Maduro, była momentem zwrotnym w historii jej narodu. Uznała ona, że pokój wywalczony dzięki wsparciu Donalda Trumpa czyni go właściwym depozytariuszem tej nagrody. Prezydent USA, który od dawna sugerował, że zasługuje na Nobla, nazwał to zdarzenie wielkim zaszczytem i dowodem na skuteczność swojej polityki zagranicznej mającej na celu odbudowę demokracji.
Norweski Komitet Noblowski zareagował na to wydarzenie zdecydowanym sprzeciwem, przypominając o fundamentalnych zasadach przyznawania wyróżnienia. Przedstawiciele komitetu podkreślili, że Pokojowa Nagroda Nobla jest wyróżnieniem osobistym i niepodzielnym, którego nie można formalnie przekazać innej osobie. Z punktu widzenia instytucji w Oslo Donald Trump nie stał się laureatem, mimo fizycznego posiadania medalu w Gabinecie Owalnym. Instytucja zaznaczyła, że choć fizyczny kruszec zmienił właściciela, to oficjalne listy laureatów pozostaną niezmienione, co wywołało szeroką dyskusję nad prestiżem i nienaruszalnością tej prestiżowej nagrody w kontekście politycznym.
Analitycy zwracają uwagę, że przekazanie medalu noblowskiego innej osobie jest zdarzeniem niezwykle rzadkim i wysoce kontrowersyjnym w całej historii tego wyróżnienia. W publikacjach historycznych przypomina się w tym kontekście postać norweskiego pisarza, który w 1943 roku zdecydował się oddać swój medal Josephowi Goebbelsowi. Sytuacja ze stycznia 2026 roku jest jednak odmienna, gdyż wpisuje się w nurt współczesnej dyplomacji opartej na bardzo silnych gestach wizerunkowych, o których informują czołowe media. Przekazanie nagrody Donaldowi Trumpowi przez Machado zostanie zapamiętane jako jeden z najbardziej nietypowych momentów w historii Gabinetu Owalnego.
