CELEBRITY
Donald Trump zaskakuje swoją reakcją na wyniki wyborów na Węgrzech. Co zrobił, gdy zapytano go o porażkę Orbana?
Liczenie głosów po wyborach parlamentarnych na Węgrzech powoli dobiega końca, tym samym potwierdza się miażdżące zwycięstwo partii TISZA Petera Magyara. Ten zapowiedział już, że w swoją pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną pojedzie do Polski, by “umocnić tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską”. Z całego świata do Węgier płyną gratulacje, tymczasem Donald Trump milczy. Na niewygodne pytanie dziennikarzy o klęskę Viktora Orbana zareagował tak, jak to ma w swoim zwyczaju.
Do godziny 5.30 w poniedziałek, 13 kwietnia, policzono 98,93 proc. głosów oddanych w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Wynika z nich, że partia TISZA zdobyła aż 138 mandatów, co daje jej konstytucyjną większość, natomiast rządzący niepodzielnie od 16 lat Fidesz zdobył zaledwie 55 mandatów. Sześć miejsc w węgierskim parlamencie przypadło natomiast skrajnie prawicowej partii Mi Hazank.
Czytaj także: Rywal Orbana zagłosował i ujawnił swój plan. Wskazał na Polskę
TISZA wygrywa na Węgrzech. “Pierwsza droga prowadzi mnie do Warszawy”
Szef zwycięskiej TISZY zapowiedział już, że swoje pierwsze kroki jako premier Węgier skieruje do Polski.
— Odbudujemy, postawimy na mocne filary, rozszerzymy współpracę w ramach czwórki wyszehradzkiej. Dlatego pierwsza droga prowadzi mnie do Warszawy. Chcemy umocnić tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską. Druga moja droga zaprowadzi mnie do Wiednia, a trzecia — do Brukseli, aby uzyskać finansowanie, które należy się Węgrom. Będąc premierem, będę reprezentował wszystkich Węgrów w basenie Karpat i na całym świecie — mówił Peter Magyar po ogłoszeniu wstępnych wyników.
Przywódcy z niemal całego świata składają gratulacje na ręce Magyara. Na razie próżno jednak oczekiwać reakcji prezydenta USA Donalda Trumpa. Ten już po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów na Węgrzech rozmawiał z dziennikarzami m.in. o papieżu, NATO i Iranie, ale gdy został zapytany o przegraną Viktora Orbana, którego otwarcie wspierał w kampanii wyborczej, po prostu… odwrócił się na pięcie i odszedł.
Zwycięstwo partii Fidesz skomentował natomiast były prezydent USA Barack Obama.
“Zwycięstwo opozycji na Węgrzech wczoraj, podobnie jak polskie wybory w 2023 r., jest zwycięstwem demokracji — nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Przede wszystkim jest to świadectwo odporności i determinacji narodu węgierskiego — oraz przypomnienie dla nas wszystkich, by nieustannie dążyć do sprawiedliwości, równości i praworządności” — napisał na platformie X.
