CELEBRITY
Donald Tusk zadzwonił do Pétera Magyara. Wyjawił, o czym rozmawiali
Wybory parlamentarne na Węgrzech zakończyły się spektakularnym zwycięstwem opozycyjnej partii TISZA pod przewodnictwem Pétera Magyara. Premier polski Donald Tusk zadzwonił więc do polityka z gratulacjami. O czym rozmawiali?
Donald Tusk zadzwonił do Pétera Magyara
W poniedziałek 12 kwietnia Donald Tusk opublikował nagranie swojej rozmowy telefonicznej z Péterem Magyarem. Na wideo premier gratuluje bowiem liderowi węgierskiej partii TISZA wygranej w wyborach parlamentarnych. W materiale na X słyszymy początek rozmowy polityków, kiedy szef polskiego rządu mówi:
Halo, Péter? Tak się cieszę. Myślę, że cieszę się nawet bardziej niż ty.
Rozmowa ta odbyła się w trakcie wizyty Tuska w Korei Południowej. W rozmowie z przebywającymi tam dziennikarzami polityk powiedział, że wymiana zdań dotyczyła m.in. wizyty Magayera w Polsce:
Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe.
„Witamy w Europie”
Pod nagraniem premier zamieścił podpis: „Witamy z powrotem w Europie”. Zwycięska partia reprezentuje bowiem proeuropejskie poglądy, w przeciwieństwie do ugrupowania Viktora Orbana. Jak podkreślił Donald Tusk, wybory te uchroniły Węgry przed reżimem:
Wszyscy się obawiali, że jest taki trend (…) autorytarnych skorumpowanych reżimów. Nie, tak nie jest. Najpierw Warszawa, później Bukareszt, Kiszyniów, teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rząd Victora Orbana niestety takim się stał po wielu latach rządów.
W swojej wypowiedzi szef polskiego rządu dodał, że „wszystkie możliwe moce” sprzysięgły się przeciwko Magyarowi. Wśród nich wymienił m.in. także Karola Nawrockiego oraz Jarosława Kaczyńskiego.
Zobacz więcej: Od wyborów na Węgrzech minęły godziny, a tu takie słowa. To Magyar powiedział o Polsce
Węgry. Wybory parlamentarne
W niedzielę 12 kwietnia na Węgrzech odbyły się jedne z najbardziej emocjonujących wyborów parlamentarnych ostatnich lat. Walka toczyła się przede wszystkim między:
koalicją rządzącą Fidesz–KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbana oraz
opozycyjną partią TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.
Podczas kampanii rywale oskarżali się nawzajem o korupcję, manipulację oraz ingerencję zagraniczną. Jak przekazało lokalne Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) po przeliczeniu prawie 99% głosów ugrupowanie TISZA może liczyć na 138 z 199 miejsc w parlamencie. Ostateczne wyniki pojawią się za kilka dni.
