Connect with us

CELEBRITY

Dostanie ogromną nagrodę! Więcej ➡️

Published

on

Elina Switolina tylko się denerwowała, bo nie mogła znaleźć sposobu na świetną grę Lindy Klimovicovej. Polska kwalifikantka dotrzymywała kroku wielkiej faworytce niemal do końca pierwszego seta, by na finiszu przyjąć mocny cios. I choć reprezentantka Polski przegrała całe spotkanie 5:7, 1:6, może być dumna z tego, co osiągnęła w Australian Open. Już na pewno dostanie ogromną nagrodę!

Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Już przed meczem reprezentantka Polski mogła być zadowolona ze stuprocentowego wykorzystania szansy w Australian Open. Przypomnijmy, że by awansować do turnieju, musiała przebrnąć przez trzystopniowe kwalifikacje, wygrywając trzy spotkania z rzędu. Potem okazała się lepsza od walczącej z problemami zdrowotnymi Franceski Jones, dzięki czemu już dziś mogła powalczyć o spełnienie marzeń.

Druga runda w wielkoszlemowym debiucie to już niezły wynik, a teraz Linda Klimovicova mogła podchodzić do kolejnych spotkań bez presji. W kolejnej rundzie przyszło jej przecież mierzyć się z dużo bardziej doświadczoną rywalką. Elina Switolina ma na koncie liczne sukcesy przez lata kariery. Gra na jednej z największych turniejowych aren i możliwość walki o sprawienie sensacji była wielką szansą dla zawodniczki reprezentującej Polskę.

Już początek spotkania przyniósł niespodziewane sceny. Zgodnie z przewidywaniami Klimovicova grała bez żadnej presji i stawiała odważnie na ofensywę, co wyraźnie nie pasowało Switolinie. Ukrainka starała się przejmować inicjatywę w wymianach, ale cóż z tego, skoro popełniała całą masę niewymuszonych błędów.

Już w piątym gemie Klimovicova doczekała się nawet pierwszego break pointu, którego niestety nie wykorzystała. Tak wielka szansa mogła się zemścić i niestety doszło do tego błyskawicznie, bo już przy kolejnym serwisie zawodniczki urodzonej w Czechach. Klimovicova musiała gonić wynik od stanu 2:4.

Zobacz także: Ukrainka wywołała poruszenie na Australian Open. Oto co było na jej koszulce
I zareagowała na tę trudną sytuację w najlepszy możliwy sposób, błyskawicznie przełamując powrotnie Ukrainkę i wracając do gry. Tak dobra szansa na powrót do gry w tym secie mogła się nie powtórzyć, ale polska kwalifikantka wygrała ostatniego z trzech break pointów i zadała faworytce cios.

Gdy już wydawało się, że czeka nas tie-break, Elina Switolina po świetnej grze w defensywie wywalczyła sobie kolejną szansę na przełamanie, która przy tym wyniku oznaczała także piłkę setową. Pomimo niemal doskonałej obrony reprezentantki Polski ostatecznie Ukrainka zakończyła akcję mocnym winnerem, po którym to ona prowadziła 7:5.

Klimovicova mogła być z siebie dumna, bo rozegrała być może jedną z najlepszych partii w karierze. Szkoda, że w takich okolicznościach zakończyła się ona przegraną, bo polscy kibice mogli być naprawdę dumni z tego, co prezentowała na korcie nasza reprezentantka. Niestety, drugi set rozpoczął się dla niej nieco gorzej.

Znów dała się przełamać, rozgrywając prawdopodobnie najgorszego gema serwisowego w całym spotkaniu. W tym momencie Elina Switolina prowadziła 7:5, 3:1 i potrzebowała już tylko utrzymania swojego podania do samego końca, by zapewnić sobie awans do trzeciej rundy.

Tej szansy już nie zmarnowała, eliminując reprezentantkę Polski. Linda Klimovicova przegrała z Eliną Switoliną 5:7, 1:6, ale po tym, co pokazała w Melbourne, ma sporo powodów do dumy. Zgarnie ponad 545 tys. zł, punkty do rankingu i sporo pewności przed dalszą częścią walki o awans do czołowej setki kobiecego rankingu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin