CELEBRITY
Ekspertka ujawnia alternatywną ścieżkę, która może zmienić sytuację w KRS. Czy to rozwiązanie przyniesie oczekiwane efekty?
Prezydenckie weto w sprawie zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa wywołało burzliwą dyskusję. Część ekspertów nie kryje rozczarowania decyzją głowy państwa i ostrzega przed dalszym pogłębianiem chaosu prawnego. “Fakt” rozmawiał o tej sprawie z dr Joanną Juchniewicz, konstytucjonalistką z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Prawniczka krytycznie oceniła weto i wskazała alternatywną ścieżkę, którą mogłaby zastosować większość sejmowa. Sędziowie mieliby wpływ na obsadzenie KRS.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował 19 lutego, że podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Rada Sądownictwa, która zakładała wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów. W komunikacie Kancelarii Prezydenta przekazano następnie, że prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy — o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Cytowany w komunikacie Nawrocki zapowiedział również, że w przypadku odrzucenia “propozycji dialogu” zwróci się do obywateli z wnioskiem o referendum w sprawie “przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów”.
Do decyzji prezydenta odniosła się w rozmowie z “Faktem” dr Joanna Juchniewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. — Weto prezydenta do ustawy o KRS jest złym rozwiązaniem, bo oddala nas od rozwiązania jednego z problemów wymiaru sprawiedliwości, a to nie służy obywatelom — mówi konstytucjonalistka.
Ekspertka zwraca uwagę, że obecna ustawa o KRS zawiera rozwiązania sprzeczne z konstytucją, co prowadzi do chaosu prawnego. — Mamy do czynienia z kwestionowaniem statusu sędziów, w konsekwencji do poważnych pytań o skuteczność wyroków wydawanych przez sędziów wskazanych przez wadliwie obsadzoną KRS i następnie powołanych przez prezydenta — podkreśla.
Jak zaznacza, choć nie ze wszystkimi rozwiązaniami zawetowanej ustawy się zgadzała, była ona krokiem w kierunku wyjścia z kryzysu. — Dalsze obowiązywanie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w obecnym brzmieniu może tylko ten stan niepewności prawnej utrzymywać, bo nadal będą sędziowie wskazani przez niewłaściwie obsadzoną KRS, ich status nadal może być podważany, wydawane przez nich orzeczenia kwestionowane. W mojej ocenie prezydent występując z wetem nie kierował się dobrem obywateli, potrzebą naprawy sądownictwa, a jedynie utrzymaniem rozwiązań uchwalonych przez Prawo i Sprawiedliwość — stwierdza prawniczka.
Dr Juchniewicz podkreśla, że podziela stanowisko prof. Marcina Matczaka, zgodnie z którym wyjściem z obecnego impasu mogłoby być wdrożenie planu B, częściowo „odpolityczniającego” procedurę wyboru członków KRS. Jak zaznacza, w takim wariancie rola większości sejmowej miałaby charakter wyłącznie formalny — posłowie zatwierdzaliby w Sejmie kandydatów wcześniej wskazanych przez środowisko sędziowskie.
— Procedura wyboru sędziów do Rady w świetle obecnie obowiązującej ustawy o KRS jest bardzo upolityczniona, co rzutuje na działalność tego gremium. Przy zastosowaniu planu B, to odium polityczne może być zdjęte. Oczywiście, byłoby znacznie lepiej gdybyśmy mieli nową ustawę określającą sposób wyboru przez sędziów sędziowskich członków KRS, ale wobec prezydenckiego weta plan B wydaje się być najrozsądniejszym, ale co istotniejsze, jedynym obecnie rozwiązaniem — podsumowuje konstytucjonalistka.
