Connect with us

CELEBRITY

Elegancko❗ Brawo Iga, jedziesz dalej❗😍💪 ➡

Published

on

Taką Igę Świątek chcielibyśmy oglądać w każdym meczu już do końca Australian Open! Polska tenisistka rozegrała bardzo dobry mecz, wygrywając z australijską kwalifikantką Maddison Inglis 6:0, 6:3. Co mogło imponować, Świątek zwiększała prędkości wymian, popisała się nawet pięknym drop shotem, a jedynego gema przegrała po niespodziewanym przełamaniu. I teraz wiemy już na pewno: w środę obejrzymy mecz, na który czeka cała Polska!

Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Mało kto spodziewał się, że na tym etapie Australian Open rywalką dla Igi Świątek będzie właśnie Maddison Inglis. Kibice ostrzyli sobie zęby na starcie z Naomi Osaką, do którego nie doszło ze względu na wycofanie Japonki. Australijka wywalczyła awans do czwartej rundy bez gry, tym samym uzyskując życiowy rezultat. A trudno było przewidzieć, czy w ogóle uda jej się awansować do głównej drabinki.

Inglis wystąpiła w swoim “domowym” turnieju po raz ostatni w 2022 r. Potem przez trzy lata odpadała w kwalifikacjach. Tym razem udało jej się przebrnąć przez ten trudny sprawdzian, podobnie jak jej narzeczonemu, Jasonowi Kublerowi. Australijka, wspierana przez tysiące głośno dopingujących rodaków na trybunach, mogła grać już bez żadnej presji, walcząc wyłącznie o spełnienie marzeń.

Rywalizacja z Inglis różniła się od meczu z Anną Kalinską w trzeciej rundzie pod wieloma względami. Oczywiście, poniedziałkowa rywalka nigdy nie awansowała nawet do pierwszej setki rankingu i nie może równać się pod względem sukcesów nawet z Rosjanką, a co dopiero Świątek. Dużą różnicę stanowiły też warunki na korcie — w Melbourne było dziś niezwykle upalnie (choć prognozy na jutro budzą dużo większy niepokój).

Panie pojawiły się na korcie centralnym Australian Open chwilę po 9.00 polskiego czasu. Spotkanie od serwisu rozpoczęła Iga Świątek, która od początku chciała pokazać, że serwis będzie dziś stanowić jej atut. I tak też było, bo minęło ledwie kilka minut, a Polka prowadziła już 3:0 z przewagą przełamania. Maddison Inglis stawiała na ryzyko po dłuższych wymianach, lecz w dłuższej perspektywie nie dawało jej to zamierzonych efektów.

Co ciekawe, choć dzieli je tak wiele miejsc w rankingu WTA, panie miały okazję grać już ze sobą w jednym z turniejów. Doszło do tego nieco ponad cztery lata temu w Adelajdzie, gdzie Inglis także była kwalifikantką. Wtedy Świątek wygrała 6:1, 6:3, a następnie poszła za ciosem i wygrała cały turniej.

Zobacz także: Rosjanka przyleciała do Polski. O tym, co zrobiła, już jest głośno
Przewaga Polki była nawet większa po czterech latach w pierwszych gemach spotkania w Melbourne. Inglis robiła, co mogła, ganiała za mocnymi zagraniami przeciwniczki, ale Iga Świątek imponowała wysoką skutecznością. Wsparcie od trybun to było zdecydowanie zbyt mało, by stawić czoła rozpędzonej Świątek w pierwszym secie.

I choć na koniec Australijka miała dwie szanse na to, by ugrać choćby jednego gema przy swoim podaniu, od tego momentu to Świątek zdominowała gema, podobnie jak poprzednich pięć. 32 minuty jednostronnej gry przyniosły prowadzenie Polki wynikiem aż 6:0, które znacząco przybliżało ją do awansu do ćwierćfinału.

Wysokie prowadzenie nie gwarantuje jeszcze zwycięstwa, o czym mistrzyni Wimbledonu przekonała się już w kolejnym gemie, gemie otwarcia drugiego seta. Niespodziewanie to właśnie wtedy Inglis otworzyła swoje konto w tym spotkaniu, wykorzystując drugiego break pointa przy serwisie Świątek. Australijka wniosła ręce do góry, świętując wraz z tysiącami kibiców na Rod Laver Arena. Fani, którzy fetowali każdy punkt dla swojej rodaczki (i każdy błąd popełniony przez Igę Świątek), mieli wreszcie powody do chwili radości.

Polka na szczęście odpowiedziała natychmiast, choć w pewnym momencie wydawało się, że Maddison Inglis złapała wiatr w żagle. Przy swoim serwisie wygrała trzy wymiany z rzędu, ale kosztowna pomyłka przyniosła jej natychmiastową utratę prowadzenia. I to najwyraźniej podłamało kwalifikantkę, która znów nie potrafiła utrzymać tempa rywalizacji z polską przeciwniczką.

Co warte docenienia, Świątek przy korzystnym wyniku szukała w swojej grze nowości, którymi mogłaby zaskoczyć przeciwniczkę. Toczyła wymiany na bardzo wysokich prędkościach, popisała się nawet drop shotem, co stanowiło dotąd absolutną rzadkość w jej wykonaniu. I co ważne, była w tym wszystkim skuteczna od początku do końca.

I choć w końcówce Inglis zaczęła grać tak, jakby nie miała już absolutnie nic do stracenia, i dzięki temu odrobiła stratę jednego przełamania przy wciąż wysokim prowadzeniu Polki. Trudno mieć do Świątek wyraźne pretensje za taki stan rzeczy, bo przecież przy wysokim prowadzeniu mogła sobie pozwolić na nieco luźniejszą dyspozycję, dopóki losy awansu nie były w żaden sposób zagrożone.

Nasza reprezentantka rozstrzygnęła wynik spotkania przy swoim serwisie, w pełni kontrolując przebieg gry. Dzięki zwycięstwu 6:0, 6:3 po raz kolejny zameldowała się w ćwierćfinale Australian Open. A w meczu o półfinał dojdzie do absolutnego hitu, bo Polka zagra z Jeleną Rybakiną. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że na to spotkanie czekają fani tenisa z całego świata!

Iga Świątek — Maddison Inglis 6:0, 6:3

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY1 minute ago

To koniec

CELEBRITY7 minutes ago

Jurek Owsiak podsumował finał WOŚP. Pojawił się apel i wzruszenie Czytaj więcej:

CELEBRITY19 minutes ago

‘LIED TO US’: Former President Bill Clinton issues a scathing statement on “horrible scenes” in Minneapolis after the death of a second alleged agitator, claiming federal immigration agents are engaging in “increasingly aggressive and antagonistic tactics.”

CELEBRITY26 minutes ago

Bondi seeks Minnesota voter rolls, welfare data to “help bring back law and order” in wake of shootings

CELEBRITY33 minutes ago

“It Breaks You, Then It Changes You Forever”: Patrick Mahomes’ Emotional Message for Children Battling Cancer Sends a Wave of Tears and Unity Across the NFL

CELEBRITY43 minutes ago

JUST IN: 3 minutes ago Fox News has just reported that Patrick Mahomes has urgently left his residence, and has reportedly traveled to Brittany Mahomes’ multi-million-dollar mansion in Kansas City.

CELEBRITY1 hour ago

💥😱 ‘SOMETHING WE WERE NEVER SUPPOSED TO SEE’: TIM COOK AMONG WHITE HOUSE GUESTS STUNNED BY THE MELANIA FILM

CELEBRITY1 hour ago

BREAKING NEWS: Bill Clinton says Trump admin ‘told us not to believe what we’ve seen’ after latest Minnesota shooting

CELEBRITY2 hours ago

Just In: Venezuela’s acting president says she has had ‘enough’ of US orders

CELEBRITY3 hours ago

Ta suma wbija w fotel

CELEBRITY3 hours ago

Można by za to kupić mieszkanie w Warszawie 😱

CELEBRITY3 hours ago

Zaginięcie młodego Kolumbijczyka w Warszawie wstrząsnęło jego bliskimi. Policja apeluje o pomoc w poszukiwaniach 25-letniego mężczyzny.

Copyright © 2025 USAtalkin