Connect with us

CELEBRITY

FC Barcelona nie może być spokojna ➡️

Published

on

Seria zwycięstw, drużyna gra jak z nut, a największy rywal jest w potężnym kryzysie. Nawet pomimo porażki z Realem Sociedad (1:2) w Barcelonie powinny panować znakomite nastroje. Tymczasem okazuje się, że wcale nie ma tak wielu powodów do spokoju, i to nawet pomimo serii 11 zwycięstw z rzędu. Przewaga tylko jednego punktu nad Realem Madryt sprawia, że wpadka w San Sebastian ma kolosalne konsekwencje.

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Wydawałoby się, że FC Barcelona może być spokojna o sukces w krajowych rozgrywkach w tym sezonie. Real Madryt odpadł już z Pucharu Króla, przez co Blaugrana straciła swojego najgroźniejszego rywala. Do tego drużyna Hansiego Flicka notowała serię 11 wygranych spotkań z rzędu, z każdym kolejnym starciem zbliżając się do mistrzostwa Hiszpanii.

Porażka z Realem Sociedad, choć oczywiście nie przekreśla w żaden sposób szans Barcelony na sukces w rozgrywkach LaLigi, nieoczekiwanie poważnie komplikuje sytuację. I to nawet pomimo kryzysu, w jakim obecnie znajduje się Real Madryt.

Zobacz także: Skandal w finale PNA. Piłkarze nagle zeszli z murawy! I ten karny

W tym sezonie drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego zanotowała w rozgrywkach ligowych tylko trzy porażki. Co łączy wszystkie te mecze? W każdym z nich w kadrze meczowej nieobecny był Raphinha. Brazylijczyk to obecnie absolutna gwiazda Barcelony, kluczowy element układanki Hansiego Flicka, który jest dla drużyny ważny podobnie jak Lamine Yamal.

W zdecydowanej większości meczów ligowych, gdy Raphinha pojawiał się na boisku, prawie zawsze dorzucał od siebie jakieś “konkrety”, gole i asysty.

I dla jasności: to nie tak, że FC Barcelona bez Raphinhi rozegrała bardzo złe zawody; nie była inną drużyną. Zagrała naprawdę nieźle, ale zabrakło czynnika, który zadecydowałby o uniknięciu porażki. Takim czynnikiem w tym sezonie jest właśnie Brazylijczyk.

Dla kibiców Barcy kluczową wiadomością jest to, że prawdopodobnie nie będą musieli długo radzić sobie bez swojej gwiazdy. Raphinha nie trenował w sobotę ze względu na niegroźny uraz i prawdopodobnie będzie do dyspozycji sztabu już w kolejnych spotkaniach.

Te będą miały nieoczekiwanie wielką stawkę. Choć przecież nie jest żadną przesadą stwierdzenie, że Real Madryt jest w środku potężnego kryzysu, rozbity i tuż po bolesnych porażkach z Barceloną i Albacete, dziś drużyna Alvaro Arbeloi wciąż ma wszystko w swoich rękach, jeśli chodzi o mistrzostwo Hiszpanii.

Tak wygląda tabela LaLigi po porażce Barcelony:

Jak na dłoni widać, że dziś dystans pomiędzy liderującą Barceloną i drugim Realem jest minimalny. Jedna kolejka może wszystko zmienić, a przecież obie drużyny zagrają jeszcze bezpośredni mecz na Spotify Camp Nou. Wydawałoby się, że kryzys Realu pozbawi go szans na tytuł w tym sezonie, ale jedna porażka Barcelony pokazała, jak wszystko może zmienić się w ciągu ledwie 90 minut gry.

FC Barcelona miała margines błędu, ale został on właśnie wykorzystany. Teraz na pomyłki nie ma już miejsca, a każda wpadka może zostać wykorzystana brutalnie przez Los Blancos. A widok tabeli, w której dwóch gigantów dzieli jeden punkt, może budzić absolutne zaskoczenie wśród kibiców. Trzeba przecież powiedzieć wprost, że nastroje panujące w Barcelonie i Realu były zupełnie inne.

Teraz wszystko się zmieniło, a jak mawiał trener Maciej Skorża, liga będzie ciekawsza. Choć z tego zadowoleni mogą być najbardziej postronni kibice, bo zanosi się na to, że ostatnie kolejki LaLigi nie będą pozbawione stawki.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin