CELEBRITY
Generał Drewniak broni Urszuli Brzezińskiej-Hołowni przed krytyką dotyczącą jej emerytury. Jakie argumenty przytacza doświadczony pilot?
W mediach społecznościowych rozpętała się dyskusja na temat wysokości emerytury Urszuli Brzezińskiej-Hołowni po najnowszej okładce tygodnika “Polityka”. W sieci pojawiły się głosy, że świadczenie jest zbyt wysokie. “Fakt” rozmawiał z gen. Tomaszem Drewniakiem, doświadczonym pilotem, który odniósł się do krytyki. — Jeżeli ktoś dziwi się wysokością emerytury pilota, warto porównać ją z wynagrodzeniem w prywatnych liniach lotniczych — podkreśla generał.
Brzezińska-Hołownia znalazła się na nowej okładce “Polityki”. 38-latka miesiąc temu odeszła z wojska i przeszła na emeryturę. Obok jej fotografii widnieje napis: “Największa polska armia to wcześniejsi emeryci”.
Ministerstwo Obrony Narodowej, na prośbę redakcji “Polityka”, oszacowało hipotetyczną emeryturę pilota w stopniu kapitana z 15-letnim stażem na około 10 tys. 200 zł brutto miesięcznie. To jednak dopiero kwota wyjściowa — w marcu świadczenie zostanie podwyższone o 5,3 proc., co oznacza kilkaset złotych więcej miesięcznie.
Wysokość emerytury 38-latki szybko sprowokowała krytyczne głosy. Sugerowano, że świadczenie o takiej wysokości nie powinno przysługiwać osobie, która tak szybko odeszła ze służby.
Na sprawę nie pozostał obojętny Szymon Hołownia. “Wczoraj (media) zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym, będąc pierwszym ogniwem obrony RP (…) odeszła na wcześniejszą emeryturę (…) Uleńko, przepraszam cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy” — napisał polityk na X.
Zobacz: O co chodzi w kłótni o SAFE? Pełnomocniczka rządu o skutkach weta
Do głosów krytyki wobec 38-latki odniósł się w “Fakcie” gen. Tomasz Drewniak. — Ona wstąpiła do wojska w czasach, gdy 15 lat służby wystarczało, by przejść na emeryturę. Mieliśmy okazję się nawet poznać podczas wspólnych lotów — przypomina doświadczony pilot.
Podkreśla, że “po 15 latach służby przysługuje jej 40 proc. pensji zgodnie z obowiązującą ustawą — i właśnie w tym tkwi cała tajemnica”.
— Nie rozumiem, dlaczego ktoś podnosi w tej sprawie krytykę. Przecież prezydent po czterech latach również otrzymuje kilkanaście tysięcy złotych — czy to jest problem? — pyta retorycznie generał.
Zaznacza, że “Hołownia niczego nikomu nie ukradła. Emeryturę otrzymała zgodnie z prawem. Do tego latała na samolotach naddźwiękowych, a to co roku dodawało jej 2 proc. do emerytury”.
Zgodnie z przepisami podstawowa emerytura po 15 latach wynosi jak wspomniałem 40 proc., ale lotnicy mają dodatki za ryzyko związane z lotami na zaawansowanych maszynach, misje czy nienormowany czas pracy
— tłumaczy gen. Drewniak.
Dodaje, że “jeżeli ktoś dziwi się wysokością emerytury pilota, warto porównać ją z wynagrodzeniem w prywatnych liniach lotniczych czy w LOT — wtedy widać skalę”. — Atakowanie Hołowni w tej sytuacji jest po prostu chore — podsumowuje generał.
