CELEBRITY
Gratulacje❗👏 ➡
Będzie debiut, mamy wielki polski sukces w kwalifikacjach do Australian Open! Linda Klimovicova zakończyła kolejną już próbę awansu do wielkoszlemowej drabinki triumfem nad wyżej notowaną Belgijką Greet Minnen. Triumf 6:4, 6:4 oznacza, że reprezentantka Polski zadebiutuje na tym poziomie, a Polska będzie mieć cztery tenisistki w kobiecej drabince turnieju.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Noc ze środy na czwartek miała być decydującym momentem dla szans kolejnych dwóch Polek na awans do Australian Open. Szansę na debiut w wielkoszlemowej imprezie miała Linda Klimovicova, która nie miała jednak wcale łatwego zadania. Musiała bowiem ograć wyżej rozstawioną i znacznie bardziej doświadczoną Belgijkę Greet Minnen. To rywalka była faworytką tego spotkania.
Co istotne, mimo wszystko urodzonej w Czechach reprezentantce Polski nie można było odbierać szans. Końcówka roku, zwieńczona debiutem w reprezentacji, była dla niej bardzo dobrym czasem. I właśnie na tym należało opierać wiarę w pierwszy awans Klimovicovej. Pierwsze piłki meczu o awans obejrzeliśmy po 1.00 polskiego czasu.
Już na samym początku doczekaliśmy się po jednym przełamaniu dla każdej z tenisistek, co wskazywało na to, że ten mecz może być naprawdę wyrównany. I tak też było: notowana na 123. miejscu w rankingu WTA Greet Minnen nie dawała za wygraną. Linda Klimovicova musiała mocno się napocić, by walczyć o każdy kolejny punkt.
Decydujące sceny pierwszej partii miały miejsce dopiero w jej końcówce. W dziewiątym gemie Polka wykorzystała w końcu upragnionego break pointa, a potem poszła za ciosem, utrzymując serwis w kluczowym etapie. Potrzebowała do tego aż trzech piłek setowych, ale to ona prowadziła 6:4 i była o jednego seta od spełnienia tenisowych marzeń.
Zobacz także: Nocna burza po blamażu Realu Madryt! Tego jeszcze nie było. W Hiszpanii wrze
W drugim secie na przełamanie również nie trzeba było czekać długo. Od stanu 2:2 to Klimovicova wygrała kolejne dwa gemy, więc upragniony awans był już naprawdę blisko. Do sukcesu wystarczyło już tylko utrzymać serwis. Tego zadania niestety nie udało się spełnić, bo nasza tenisistka pod presją obrony break pointu popełniła podwójny błąd serwisowy. I znów zrobiło się nerwowo.
Greet Minnen miała wszystko w swoich rękach, ale to Linda Klimovicova znów rozegrała fantastycznego gema, zdobywając dwa piękne punkty bezpośrednio po returnie! I choć gem serwisowy znów nie był łatwy, Polka poradziła sobie z presją. Gdy Minnen posłała piłkę w siatkę, nasza reprezentantka mogła rozpocząć świętowanie.
Dla Klimovicovej tegoroczne Australian Open będzie debiutem na wielkoszlemowym poziomie. Swoją rywalkę pozna jeszcze dziś, bo nad ranem polskiego czasu rozlosowana będzie drabinka turnieju. W turnieju obejrzymy Igę Świątek, Magdę Linette, Magdalenę Fręch i Lindę Klimovicovą.
