CELEBRITY
Hammer ponownie zmaga się z kryzysem. Problemy techniczne i spadki sprzedaży zmusiły sieć do kolejnego wniosku o upadłość. Co dalej?
Jeszcze niedawno zapowiadano stabilizację i “nowe otwarcie”, które miało przywrócić Hammerowi dawną pozycję na niemieckim rynku marketów budowlanych. Dziś wiadomo, że ambitny plan nie przetrwał starcia z rzeczywistością. Problemy z systemem zaopatrzenia doprowadziły do spadków sprzedaży, a firma, pozbawiona płynności, ponownie trafia pod kontrolę sądu upadłościowego.
Niemiecka sieć sklepów Hammer po raz kolejny znalazła się w kryzysowej sytuacji. Zaledwie trzy miesiące po przejęciu firma ponownie złożyła wniosek o upadłość, tłumacząc to poważnymi problemami technicznymi i utratą przychodów. Los ponad osiemdziesięciu sklepów oraz setek pracowników zależy teraz od znalezienia inwestora.
Sieć Hammer już w ubiegłym roku przeszła poważne turbulencje. Po ogłoszeniu niewypłacalności przez spółkę-matkę Brüder Schlau w 2025 r. zamknięto aż 70 marketów, a kolejne setki miejsc pracy zniknęły z rynku. Jesienią pojawiła się jednak nadzieja — konsorcjum inwestorów odkupiło pozostałą część przedsiębiorstwa i utworzyło spółkę Hammer Raumstylisten GmbH. Miała ona dać marce drugie życie.
Kryzys uderza w IKEA. Sieć tnie koszty i zamyka sklepy
Nowy właściciel zapowiedział, że w ramach restrukturyzacji utrzymanych zostanie około 93 placówek oraz 1200 pracowników. W praktyce projekt szybko zaczął się chwiać. Kierownictwo przyznało, że awarie systemów zaopatrzenia doprowadziły do dużych braków towarowych, a to natychmiast odbiło się na obrotach. W efekcie 27 stycznia 2026 r. ponownie złożono wniosek o upadłość w sądzie w Bielefeld.
Produkcja mebli dla IKEI ich nie ratuje. Setka pracowników straci pracę, a to dopiero początek
Sieć marketów bankrutuje? Dalsza działalność pod nadzorem syndyka
Mimo trudnej sytuacji sieć deklaruje, że jej sklepy nie zostaną natychmiast zamknięte. Obecnie funkcjonuje 87 lokalizacji — od Nadrenii Północnej-Westfalii po Saksonię — a tymczasowy syndyk Stefan Meyer z kancelarii Pluta rozpoczął analizę struktury przedsiębiorstwa. Ma ona wskazać, w jakim zakresie działalność może być kontynuowana.
Meyer zwraca uwagę, że znalezienie stabilnego modelu działania będzie bardzo wymagające. Jak podkreślił, “tak szybki powrót do upadłości znacząco komplikuje poszukiwanie trwałego rozwiązania”, choć współpraca z komitetem wierzycieli daje nadzieję na wypracowanie planu naprawczego.
Firma uruchomiła formalny proces M&A, w ramach którego będzie szukać podmiotu zdolnego przejąć markę i jej aktywa. Pierwsze rozmowy z potencjalnymi nabywcami mają rozpocząć się w najbliższych tygodniach. Najbardziej zagrożone są sklepy działające w Saksonii i Saksonii-Anhalt, gdzie rentowność od dawna budziła wątpliwości.
Zabezpieczone są natomiast wynagrodzenia pracowników. Dzięki środkom z funduszu upadłościowego około 1100–1200 osób otrzyma pensje przez najbliższe trzy miesiące. Co dalej — zależy od tego, czy uda się znaleźć inwestora i odbudować podstawy działalności.
Konkurent Ikei ogłosił bankructwo. Zaczęto zamykać sklepy, ale pojawiło się światełko w tunelu
Historia Hammera sięga 1976 roku, gdy otworzono pierwsze sklepy w Bremerhaven i Lübbecke. Przez dekady marka uchodziła za specjalistę w dziedzinie aranżacji wnętrz, łącząc sprzedaż produktów oraz usługi rzemieślnicze. Dziś jej przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania.
