CELEBRITY
Jarosław Królewski podjął zdecydowane kroki po decyzji Śląska Wrocław. Co usłyszał od prezesa PZPN i jakie wnioski złoży? Dowiedz się więcej.
Sobotnie spotkanie Śląska Wrocław z Wisłą Kraków nie odbędzie się! — Zastosowaliśmy terapię szokową. Nie ma naszej zgody na to, że Śląsk nie potrafi sobie poradzić z przyjęciem fanów drugiej drużyny. Będziemy od teraz bardzo mocno reagować na tego typu rzeczy — mówi nam Jarosław Królewski. Prezes Wisły opowiada nam, jak przebiegła telekonferencja z Cezarym Kuleszą i jakie kroki planuje podjąć.
Więcej ciekawych rozmów przeczytasz w serwisie premium Przeglądu Sportowego Onet
We wtorek Śląsk opublikował komunikat, tłumacząc, że chodzi o kwestie bezpieczeństwa uczestników wydarzenia. “Zaprzeczamy doniesieniom o naciskach czy “szantażu” ze strony kibiców Śląska Wrocław” — napisano, dodając, że decyzja ma “charakter prewencyjny i stanowi realizację zasady należytej staranności organizatora imprezy masowej”. Nie wyjaśniono jednak, co kryje się za tymi ogólnikami. W tle jest tlący się od sierpnia 2023 r. konflikt pomiędzy ultrasami z całej Polski, skutkujący niewpuszczaniem fanów Białej Gwiazdy na niektóre stadiony.
Właściciel TS Wisła Kraków SA zareagował bardzo ostro. W środę rano zagroził bojkotem meczu, a wieczorem wystosował wniosek do PZPN, w którym wnosił o wpuszczenie kibiców Wisły na stadion we Wrocławiu, w przeciwnym razie oczekując rozegrania meczu bez kibiców obu drużyn lub walkoweru dla Wisły, ewentualnie zmiany stadionu na ten w Krakowie lub przeniesienia spotkania na inny termin.
Polecamy także: Wisła Kraków buduje potęgę. I liczy na globalny rozgłos. “4 mln dol. rocznie”
Reakcji działaczy związku nie było. Tłumaczyli, że będą mogli zająć się sprawą dopiero wtedy, gdy do meczu faktycznie nie dojdzie. A ponieważ Śląsk nie zmienił swojej decyzji, Królewski także postanowił być do bólu konsekwentny.
“Chciałbym przeprosić wszystkich pracowników klubu, nasz sztab szkoleniowy, zawodników, trenerów, sponsorów, partnerów oraz każdego, kogo ta decyzja dotknie bezpośrednio lub pośrednio. Są jednak w życiu momenty, kiedy — jak mawiają klasycy — są rzeczy, które warto zrobić, nawet jeśli się to nie opłaca.
Dlatego podjąłem ostateczną i nieodwołalną decyzję: piłkarze Wisły Kraków nie zagrają w ten weekend meczu ligowego we Wrocławiu. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna. Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens” — napisał Królewski na platformie X.
Bardzo prawdopodobne, że Biała Gwiazda zostanie ukarana walkowerem i karą finansową. Reperkusji nie uniknie także Śląsk. Ale na tym sprawa się nie skończy.
Polecamy także: Wisła Kraków straciła w tydzień 40 mln zł. Jarosław Królewski: telefon ostatniej szansy
O motywach, jakie nim kierują, Jarosław Królewski opowiada nam w obszernym wywiadzie.
KRZYSZTOF KAWA: Czuje się pan jak Don Kichot z powieści Cervantesa?
JAROSŁAW KRÓLEWSKI: To zależy, o którą część życia Don Kichota pan pyta — czy o jego romanse za młodu, czy o późniejszy etap, gdy stał się błędnym rycerzem z nieodłączoną chęcią pomagania ludziom i bronienia najsłabszych.
O tę część, która opowiada o jego walce z wiatrakami.
