Connect with us

CELEBRITY

Jej uroda naprawdę zachwyca

Published

on

Jeszcze jako dziecko zachwyciła Polskę niezwykłym głosem i sceniczną dojrzałością, a jej występ w „Szansie na sukces” na lata zapisał się w pamięci widzów. O Georginie Tarasiuk już wtedy mówiło się, że ma przed sobą wielką przyszłość. Dziś, po latach artystycznych poszukiwań, wraca w zupełnie nowej odsłonie – świadoma, niezależna i wierna sobie. Zamiast podążać utartymi ścieżkami, konsekwentnie buduje własny świat muzyczny, w którym liczy się autentyczność, emocje i wolność twórcza.

„Szansa na sukces” Georginy Tarasiuk
Rozwój kariery artystki
Zespół „Blauka”

Georgina Tarasiuk na zawsze zapisała się w historii programu „Szansa na sukces” jako jedna z najmłodszych, a jednocześnie najbardziej utalentowanych uczestniczek. Miała zaledwie 10 lat, gdy pojawiła się na scenie i wykonała piosenkę „Dłoń” z repertuaru Natalii Kukulskiej, w 1999 roku stając się zwyciężczynią tego programu.

– Z perspektywy czasu widzę, że ten moment w moim życiu był jednocześnie wyjątkowy, ale i bardzo wymagający. Miałam wtedy zaledwie 10 lat i choć spełniało się moje dziecięce marzenie o śpiewaniu, to nie do końca byłam przygotowana na to, co przyszło potem. Popularność przyszła nagle i była intensywna. Zaczęły się występy, wyjazdy, zainteresowanie mediów, a ja wciąż byłam zwykłym dzieckiem – wspomina tamten czas wokalistka.

Po pamiętnym występie w telewizji młoda Georgina momentalnie stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziecięcych twarzy polskiej sceny muzycznej.

– Dorastałam w mniejszym mieście, chodziłam normalnie do szkoły i zderzenie tej codzienności z rozpoznawalnością bywało trudne. Czułam presję oczekiwań zarówno ze strony dorosłych, jak i samej siebie. Jako dziecko, nie umiałam jeszcze nazywać emocji ani stawiać granic, bo dzieci naturalnie nie mają takich umiejętności, a w tamtych czasach o wiele mniej uwagi poświęcało się zdrowiu psychicznemu. Uczyłam się tego dopiero z czasem – tłumaczy artystka w rozmowie ze Światem Gwiazd.

Zwycięstwo w „Szansie na sukces” otworzyło jej drzwi do świata mediów, festiwali i estrady. Dla wielu była symbolem ogromnego talentu, który dopiero zaczynał rozkwitać. Choć presja była ogromna, już wtedy dało się zauważyć, że Georgina miała niezwykłą osobowość sceniczną i intuicję artystyczną, co zwiastowało jej długą artystyczną drogę, a nie jednorazowy sukces.

– Dziś patrzę na tamten okres z dużą czułością. Widzę małą dziewczynkę, która miała odwagę stanąć na scenie. Wiem, że ta droga nauczyła mnie pokory, cierpliwości i świadomości siebie jako twórcy. Nie wszystko było łatwe, ale wszystko było ważne.

I jak dodaje wokalistka:

– Teraz tworzę i występuję na własnych zasadach, z większą uważnością na siebie. Jestem wdzięczna za to doświadczenie, choć było ono ogromnym wyzwaniem jak na tak młody wiek.

Po spektakularnym debiucie, Georgina Tarasiuk nie zniknęła ze sceny. Jako nastolatka, a potem już dorosła kobieta występowała na koncertach gwiazd w charakterze gościa, np. u Violetty Villas, supportowała znanych artystów jak Garou i była zapraszana do różnych muzycznych projektów. Wokalistka wystąpiła m.in. w cyklu Legend Polskich w reżyserii Tomasza Bagińskiego w coverze Stana Borysa „Jaskółka uwięziona”, a w 2008 roku była częścią projektu Balkanika. To był czas intensywnej nauki, poszukiwań i pierwszych artystycznych decyzji.

Wielu fanów pamięta ją również z utworów takich jak „Niedorosła miłość” czy „Pierwszy raz”, z których była znana na młodzieńczym etapie swojej kariery. Wówczas w 2002 roku wydała płytę „Georgina”, której producentem był sam Piotr Rubik. W tamtym momencie Tarasiuk funkcjonowała w bardziej popowej estetyce, charakterystycznej dla młodych wokalistek tamtych lat. Jednocześnie coraz wyraźniej czuła, że nie chce zamykać się w jednej stylistyce muzycznej.

Z biegiem lat świadomie więc wycofała się z medialnego zgiełku, skupiając się na rozwoju artystycznym i poszukiwaniu własnego języka muzycznego. Te doświadczenia – zarówno sceniczne, jak i życiowe – zaprowadziły ją do miejsca, w którym jest dziś.

Najpełniejszym wyrazem artystycznej wolności Georginy stał się zespół Blauka, z którym Tarasiuk jest dziś najmocniej kojarzona. Projekt, który stał się powiewem świeżości na polskiej scenie muzycznej powstał w 2018 roku, a wokalistka jest w nim autorką muzyki i tekstów. W duecie z Piotrem Lewańczykiem, który w tej grupie jest basistą i producentem muzycznym oraz partnerem życiowym artystki, stworzyli razem formację, która wymyka się prostym definicjom gatunkowym.

Muzyka Blauki to połączenie alternatywnego popu, elektroniki, vintage i indie łączące współczesne postrzeganie polskiej muzyki. Po za tym sami założyciele grupy nazywają gatunek jaki grają – „retrospektywnym rockiem rekreacyjnym”. Teksty grupy są za to bardzo osobiste, momentami wręcz intymne, czy humorystyczne a jednocześnie uniwersalne dla publiczności.

Zespół ma na koncie dwa albumy i kilka przebojowych singli jak np. „Figle Zuchwałe” czy „Fason”, które spotkały się z uznaniem krytyków muzycznych oraz wiernej publiczności, doceniającej ich autentyczność.

Pierwsza z płyt Blauki „Miniatura” wydała została w 2019 roku, zaś druga „Wolta” w 2024. Albumy różnią się jednak nieco swoim brzmieniem, bo po latach pojawia się między nimi pewna bezkompromisowość, zadziorność i igranie z formą, a zespół nie traci przy tym swojej ironiczno-lirycznej tożsamości.

Obecnie grupa regularnie koncertuje, pojawia się na festiwalach i wydarzeniach muzycznych, a występy Georginy przyciągają uwagę nie tylko dzięki głosowi artystki, ale i przez jej sceniczną charyzmę.

– W najbliższym czasie skupiamy się przede wszystkim cały czas na promocji naszego drugiego albumu „Wolta”. To dla nas bardzo ważne wydawnictwo i chcemy, żeby wybrzmiała również na żywo, dlatego naszym głównym celem na 2026 rok jest bezpośredni kontakt z publicznością. Po udanej trasie, którą zagraliśmy na jesieni zeszłego roku, widzimy, że to właśnie na scenie najlepiej czujemy się z energią i emocją naszych piosenek – zdradza nam artystka.

Georgina Tarasiuk to obecnie dojrzała i świadoma siebie twórczyni tworząca bez kompromisów. Dokładnie bowiem wie, co chce przekazać publiczności i w jaki sposób. Podkreśla to, mówiąc nam o swoich dalszych planach:

– Równolegle, jeszcze w tym roku, zaczynamy pracę nad trzecim albumem Blauki. To etap bardzo świeży i otwarty, bez presji, z dużą swobodą, którą mamy jako twórcy całkowicie niezależni. Traktujemy go jako naturalną kontynuację naszej drogi, ale też przestrzeń do dalszych poszukiwań i rozwoju.

Jak podkreśla Georgina teraz tworzy i występuje na własnych zasadach – bez presji, bez oczekiwań narzuconych z zewnątrz, za to z pełnym przekonaniem, że właśnie taka droga jest dla niej właściwa.

– Marzenia na 2026 rok są bardzo proste i szczere: grać, tworzyć i być w ruchu. Chcę, aby był to rok intensywnej obecności muzyki w moim życiu na scenie i w studio oraz żeby wszystko, co robimy, wynikało z autentycznej potrzeby, a nie z pośpiechu czy zewnętrznych oczekiwań – podsumowuje.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CELEBRITY5 hours ago

Prince William and Princess Kate’s ‘clear-the-air’ talks with Prince Harry and Meghan Markle revealed

CELEBRITY8 hours ago

No nieźle :

CELEBRITY8 hours ago

Emerytura to dla nie wyrok! 😱

CELEBRITY8 hours ago

Po tych słowach w Polsce zapanowało poruszenie❗️

CELEBRITY8 hours ago

Niecodzienna sytuacja na boisku: zawodnik zrezygnował z rzutu karnego, a decyzja sędziego zaskoczyła wszystkich obecnych na stadionie.

CELEBRITY8 hours ago

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podjął zaskakujący krok w sprawie prezydenckiego projektu ustawy o sądownictwie. Co to oznacza?

CELEBRITY8 hours ago

Uderzyły niepokojące wieści

CELEBRITY8 hours ago

Mocne słowa

CELEBRITY8 hours ago

Oby się mylił

CELEBRITY8 hours ago

⛸️Kiedy na lodowisku w Mediolanie wybrzmiały pierwsze dźwięki motywu z “Moulin Rouge”, cała hala wstrzymała oddech. Jekaterina Kurakowa dała niesamowity popis. Chwilę później reprezentantka Polski niespodziewanie ujawniła: “Chciałam spełnić swoje marzenie o występie na igrzyskach olimpijskich i potem zakończyć karierę”. Jest jednak nadzieja dla kibiców. Sama im ją dała, zaledwie chwilę po tych słowach. A do tego przecież… już raz powiedziała: pas. Wróciła i na igrzyskach rozkochała w sobie Polaków 🇵🇱❤️ ➡️

CELEBRITY8 hours ago

Iran’s Khamenei faces gravest crisis of his rule as US strike force gathers

CELEBRITY9 hours ago

The Supreme Court on Friday ruled that President Donald Trump violated federal law when he unilaterally imposed sweeping tariffs across the globe, a striking loss for the White House on an issue that has been central to the president’s foreign policy and economic agenda.

Copyright © 2025 USAtalkin