CELEBRITY
Jest reakcja partnerki! 😱
Świat sportu rzadko kiedy miesza się z tak osobistymi dramatami w sposób tak bezpośredni i brutalny. Zazwyczaj sportowcy chronią swoją prywatność, zwłaszcza w chwilach wielkiej chwały. Jednak XXV edycja zimowej olimpiady we Włoszech zapisze się w historii nie tylko dzięki rekordom, ale przede wszystkim przez skandal obyczajowy, który wybuchł na Stadionie Południowego Tyrolu. Podczas gdy 19-letni Kacper Tomasiak celebruje swój fenomenalny sukces i srebrny medal dla Polski, światowe media żyją wyznaniem człowieka, który na trasie biathlonowej zdobył brąz, a w życiu prywatnym – jak sam twierdzi – stracił wszystko.
Sturla Holm Lægreid to postać, której nikomu w świecie biathlonu przedstawiać nie trzeba. 29-letni Norweg, mistrz olimpijski z Pekinu i wielokrotny medalista mistrzostw świata, zawsze uchodził za wzór profesjonalizmu. Kiedy 10 lutego sięgnął po brązowy medal w biegu indywidualnym, wszyscy spodziewali się standardowych podziękowań dla sztabu i rodziny. Zamiast tego, przed kamerami stacji NRK, rozegrały się sceny, które przejdą do historii telewizji. Lægreid, ze łzami w oczach i łamiącym się głosem, wyznał, że zdradził kobietę, którą kocha nad życie.
Sześć miesięcy temu spotkałem miłość mojego życia, najpiękniejszą i najcieplejszą osobę na świecie. I trzy miesiące temu zrobiłem największy błąd w życiu i ją zdradziłem – wypalił biathlonista, wprawiając dziennikarza i widzów w osłupienie.
Dla wielu osób był to moment niewytłumaczalny. Dlaczego sportowiec tej rangi decyduje się na “publiczne biczowanie” w chwili, gdy powinien świętować sukces? Lægreid przyznał, że medal nie ma dla niego znaczenia w obliczu utraty ukochanej. Wyznał, że jest gotów na “towarzyskie samobójstwo” i falę nienawiści, byle tylko jego partnerka zrozumiała skalę jego żalu.
Reakcja kibiców była natychmiastowa i miażdżąca. W mediach społecznościowych zawrzało. Większość internautów nie kryje zniesmaczenia formą tego wyznania. Publiczne przyznanie się do zdrady, zdaniem wielu, nie jest aktem odwagi, lecz egoistyczną próbą przerzucenia odpowiedzialności i wymuszenia wybaczenia na oczach całego świata. “To manipulacja najczystszej wody. Robienie z siebie ofiary po tym, jak się kogoś skrzywdziło, i to jeszcze na olimpiadzie? Żenujące” – czytamy w jednym z najpopularniejszych komentarzy pod relacją z igrzysk.
Lægreid zdaje się być świadomy konsekwencji. Podczas wywiadu podkreślał, że wie o nienawiści, jaką darzy go teraz była już partnerka, ale “nie miał nic do stracenia”. Sportowiec zaryzykował swoją karierę i sympatię kibiców dla mglistej nadziei na “światełko w tunelu”. Eksperci od wizerunku zauważają, że tak drastyczny krok może na zawsze zamknąć mu drzwi do wielu kontraktów reklamowych, ponieważ marki rzadko chcą być kojarzone z tak kontrowersyjnymi historiami obyczajowymi. Jednak dla biathlonisty, który “oddałby złoty medal za jej miłość”, zdaje się to nie mieć znaczenia.
Choć partnerka Lægreida chce zachować anonimowość, skala zamieszania zmusiła ją do zabrania głosu. W krótkim, ale niezwykle wymownym wywiadzie dla norweskiego tabloidu “VG”, odniosła się do publicznych błagań sportowca. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń – medialny spektakl, który urządził medalista, wcale nie ułatwił jej przejścia przez ten trudny czas. Kobieta wyraziła ból z powodu tego, że została wciągnięta w taką sytuację bez swojej zgody, a jej prywatne życie stało się tematem debaty publicznej.
Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem trudno jest wybaczyć. Nie chciałam znaleźć się w tej sytuacji i boli mnie, że muszę przez to przechodzić – wyznała anonimowo.
Podziękowała za wsparcie bliskim oraz obcym ludziom, którzy okazali jej współczucie. Ta sytuacja pokazuje ciemną stronę sławy – moment, w którym sportowy idol staje się w oczach opinii publicznej zwykłym człowiekiem, popełniającym bolesne błędy. Czy Sturla Holm Lægreid kiedykolwiek odzyska zaufanie fanów i kobiety, którą tak bardzo skrzywdził? Na razie zimowe igrzyska we Włoszech będą kojarzyć się nie tylko z walką o sekundy na trasie, ale i ze złamanym sercem, o którym dowiedział się cały świat
