CELEBRITY
Kacper Tomasiak, mimo sukcesów w konkursach duetów, ma zaskakujące zdanie na temat tego formatu. Co naprawdę myśli młody skoczek?
Kacper Tomasiak ma za sobą dwa występy w konkursach duetów. Oba zakończyły się dla niego podiami. Co ciekawe, sam skoczek nie jest jednak fanem tego typu rywalizacji. Oto co powiedział na ten temat w rozmowie ze Skijumping.pl.
Ostatnie dni były szalone dla Kacpra Tomasiaka. W czwartkowy wieczór zdobył srebrny medal mistrzostw świata juniorów w Lillehammer, a już w piątek wczesnym popołudniem wystąpił w zawodach Pucharu Świata w Lahti.
W jednoseryjnym konkursie zmęczony podróżą uplasował się dopiero na 24. miejscu, ale już w sobotę bardzo dobrze zaprezentował się na Salpausselce i zajął 10. pozycję. Wywalczył sobie tym samym udział w niedzielnym konkursie duetów. Wystartuje w nim razem z Kamilem Stochem.
19-latek, który w tym sezonie debiutował w Pucharze Świata, miał okazję dopiero dwa razy brać udział w tego typu rywalizacji. Ma z nią jednak dobre wspomnienia. W Zakopanem razem z Dawidem Kubackim zajęli trzecie miejsce. Drugi występ to natomiast igrzyska i srebrny medal wywalczony z Pawłem Wąskiem.
Pomimo tych sukcesów, naszemu skoczkowie nie do końca podoba się ten format. — Kończyło się fajnie, ale sam format już nie jest dla mnie taki super. Jest trochę mało czasu pomiędzy seriami. Normalnie większość czasu między seriami schodzi na skokach innych zawodników, a w duetach jest ich zdecydowanie mniej. Trzeba trochę szybciej się zbierać, żeby zdążyć na kolejne serie. Na ogół mi to nie do końca pasuje, ale zawsze wychodzi dobrze. Mam nadzieję, że w niedzielę też tak będzie — mówił w rozmowie ze Skijumping.pl.
Początek niedzielnego konkursu zaplanowano na godz. 15:00.
