CELEBRITY
Karol Nawrocki doświadczył nieoczekiwanej reakcji kibiców na stadionie Ekstraklasy. Towarzyszył mu zagraniczny gość, co wzbudziło dodatkowe emocje.
Karol Nawrocki zawitał na jednym ze stadionów Ekstraklasy. Prezydent RP mógł być zaskoczony tym, że po ogłoszeniu jego obecności przez spikera Górnika Zabrze został wygwizdany przez kibiców. Do tego nie był sam. Towarzyszył mu kandydat na prezydenta Rumunii. Oto szczegóły.
Prezydent oglądał niedzielne spotkanie Ekstraklasy, w którym Górnik Zabrze wygrał z Rakowem Częstochowa 3:1. Początkowo media pisały, że Nawrocki znalazł się na trybunie u boku prezydenta miasta Zabrze Kamila Żbikowskiego. Najgłośniej zrobiło się jednak o tym, jak kibice potraktowali głowę państwa.
Spiker zdecydował się poinformować fanów o tym, że prezydent Nawrocki jest obecny na ligowym spotkaniu. A to spotkało się z szybką reakcją. Trybuna ultras zignorowała tę wiadomość, ale już na pozostałych sektorach wyraźnie słychać było gwizdy.
Fani nie zdawali sobie sprawy, kto towarzyszył prezydentowi RP na trybunie VIP. Z czasem okazało się, że był z nim zagraniczny gość. To kandydat na prezydenta Rumunii George Simion. Potwierdzają to zdjęcia opublikowane w mediach społecznościowych.
Nietrudno znaleźć informacje świadczące o tym, że obaj politycy wspierają się w swoich działaniach. Gdy to Nawrocki był kandydatem na prezydenta, a w Polsce rozkręcała się kampania wyborcza, Simion poparł go, ale sam nie został głową państwa. Wybory w Rumunii wygrał Nicusor Dane. Rumun goszczący w weekend w Polsce to obecnie poseł prawicowego Sojuszu na rzecz Jedności Rumunów AUR i lider partii.
W niedzielę na własne oczy widział, jak Nawrockiego potraktowała część zabrzańskiej widowni. Reakcja fanów wywołała głośną dyskusję w mediach społecznościowych. I faktycznie, gwizdy mogły dziwić, biorąc pod uwagę fakt, jak blisko ze środowiskiem kibicowskim trzyma się Nawrocki. Jeszcze w styczniu podczas XVIII Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców tłum na Jasnej Górze zachował się wobec niego zupełnie inaczej.
