CELEBRITY
Katarzyna Łęcka, projektantka mody, oceniła stroje polskich olimpijczyków. Czy minimalizm i elegancja to nowy kierunek w modzie?
Katarzyna Łęcka to uznana projektantka mody. Założycielka marki L. Catherine, która po ukończonych studiach we Florencji pracowała dla domu mody Emilio Pucci należącym do grupy Louis Vuitton, w Mediolanie porozmawiała z dziennikarzem “Faktu” na temat strojów olimpijskich naszej reprezentacji. — Obecnie moda idzie w stronę minimalizmu. Nie tworzy się już takiego “rokoko-baroko”, tylko stawia na elegancję. I właśnie takie są te nasze stroje — powiedziała.
Łęcka na kilka dni przyleciała z Londynu do Mediolanu. Na co dzień pracuje dla takich domów mody jak Burbbery, Roberto Cavalli czy Balenciaga. Chętnie porozmawiała z nami na temat olimpijskiej mody.
Emocje w biegu Polaka. W pewnym momencie zrobiło się groźnie. “Musiałem jechać prosto, żebyśmy to przeżyli”
Łęcka, była jurorka Off Fashion, mieszka w Londynie i w Mediolanie. Prowadzi własną firmę, ale też współpracuje z różnymi domami mody z wyższej półki, z dużymi, uznanymi markami. Z modą jest więc za pan brat. Gdy spotkaliśmy ją w Mediolanie, trudno było nie wrócić do ceremonii otwarcia igrzysk. Jak Polacy prezentowali się podczas tej uroczystości, czy stroje naszej kadry są warte tego, by zawiesić na nich oko? O to zapytaliśmy projektantkę mody.
— Przyznaję, że stroje naszej reprezentacji zwróciły moją uwagę. A teraz mam okazję obejrzeć je z bliska i dotknąć. Są świetnie dobrane jakościowo i stylistycznie. I są w pięknym kolorze. Wiem, że nie wszystkim podoba się ten odcień czerwieni, ale czerwień nie jest łatwym kolorem. Trudno dobrać taki odcień, który będzie twarzowy. Tutaj zdecydowanie się to udało. Polska prezentuje się bardzo reprezentacyjnie — oceniła.
Z Łęcką rozmawialiśmy w Domu Polski, w centrum Mediolanu. Przypomnieliśmy, że krytykom nie podobały się między innymi długie kurtki naszych olimpijczyków.
— Absolutnie się z tym nie zgadzam. Te długie kurtki z orzełkiem są przepiękne. Przyglądałam się im uważnie. Napis “Polska” jest bardzo estetyczny, nie ma tam żadnej przesady. Wszystko jest wyważone. Odcienie są bardzo ładne, a orzeł z tyłu prezentuje się znakomicie. Całość wygląda niezwykle estetycznie i przyciąga uwagę. Trzeba też dodać, że to nie jest żadna tandeta, tylko produkt wysokiej jakości. Tak to bywa, że jednemu się podoba, drugiemu nie. Gusta są różne. Ale z perspektywy projektantki, która od lat pracuje w modzie, mogę powiedzieć, że te stroje są piękne, świetnie wykonane i przyciągają uwagę — dodała.
Niektórzy chcieliby, aby stroje Polaków były bardziej kolorystyczne, ekstrawaganckie. Co na to projektantka mody?
— My mamy biało-czerwone barwy. Nie jesteśmy Brazylią z wielokolorową flagą, która daje większe pole do eksperymentów. Widziałam różne stylizacje innych reprezentacji, ale uważam, że nie ma potrzeby przesadzać. Obecnie moda idzie w stronę minimalizmu. Nie tworzy się już takiego “rokoko-baroko”, tylko stawia na elegancję. I właśnie takie są te nasze stroje: szykowne, luksusowe, a przy tym eleganckie i nieprzesadzone — podkreśliła Łęcka.
Jak Polska prezentuje się na tle innych olimpijskich reprezentacji? Poprosiliśmy o porównanie biało-czerwonych z innymi olimpijczykami.
— Podobają mi się sportowcy Stanach Zjednoczonych. Oni reprezentują markę Ralph Lauren, więc to już samo w sobie wiele mówi. To dom mody z wieloletnią tradycją i ugruntowaną pozycją na rynku. Widać zaplecze, widać doświadczenie. Ale my również nie mamy się czego wstydzić. Polska reprezentacja wygląda elegancko, schludnie, tak jak powinno być. Prezentuje się z klasą i to jest najważniejsze — zauważyła Łęcka.
