CELEBRITY
Kim Clijsters przez trzy lata (2009-2011) z sukcesami współpracowała z Wimem Fissettem, a teraz w podcaście “Love All” staje w jego obronie tuż po tym, jak został zwolniony przez Igę Świątek. Belgijka nie widzi jednak największego problemu Polki w trenerze. — Widać było, że od kilku miesięcy jest w niej spore napięcie i frustracja — tłumaczy i zwraca uwagę na… Darię Abramowicz. 🟥 Link w komentarzu👇
Kim Clijsters przez trzy lata (2009-2011) z sukcesami współpracowała z Wimem Fissettem, a teraz w podcaście “Love All” staje w jego obronie tuż po tym, jak został zwolniony przez Igę Świątek. Belgijka nie widzi jednak największego problemu Polki w trenerze. — Widać było, że od kilku miesięcy jest w niej spore napięcie i frustracja — tłumaczy i zwraca uwagę na… Darię Abramowicz.
Wiadomość o rozstaniu Igi Świątek z Wimem Fissettem wstrząsnęła środowiskiem tenisa. Polka zdecydowała się na taki ruch po słabym początku sezonu. Z turniejem WTA 1000 w Miami pożegnała się już w meczu otwarcia po porażce z Magdą Linette.
Zobacz także: Przegrywał już 2:6 w tie-breaku. Niesamowite szaleństwo, sceny w Miami!
Polka w ostatnim czasie gra pod gigantyczną presją, na korcie widać sporo nerwów i wielu winią Darię Abramowicz, która jest psycholożką tenisistki. W Miami w pewnym momencie swoje wskazówki w tym samym czasie przekazywał nie tylko Belg, ale również właśnie psycholożka, co skrytykował już m.in. Paweł Strauss.
W obronie Fissette’a staje w podcaście “Love All” Kim Clijsters, która w przeszłości była liderką rankingu WTA, a także współpracowała z Belgiem. Zwraca przede wszystkim uwagę na fakt, że to sama Świątek powinna przeanalizować swoje zachowanie i spróbować sama to zmienić.
— Widziałam, co działo się na korcie. Myślę, że na obronę Wima mogę powiedzieć, że w takiej sytuacji, w jakiej mentalnie była Świątek, nie da się wiele przekazać z boksu. Są to tylko krótkie komunikaty. Tu chodzi o coś więcej. Pamiętam, jak kilka lat temu Sabalenka otwarcie przyznała, że ludzie rekomendowali, żeby poszła do psychologa. Po czasie zdała sobie sprawę, że tylko ona może coś zmienić, bo inni nie wiedzą, jak to jest być w środku tego wszystkiego. Chodzi mi o to, że musisz spojrzeć w lustro, dokonać zmian i zmierzyć się ze swoimi słabościami — stwierdza.
Zobacz także: Wim Fissette przemówił po zwolnieniu. Jego słowa niosą się po sieci
Wim jest osobą punktualną i zorganizowaną. Nie jest może najlepszym trenerem pod względem techniki, choć mówię tak na podstawie naszej współpracy sprzed 10 lat.
Była liderka rankingu WTA uderza w Abramowicz
Clijsters nie pozostawia też suchej nitki na Abramowicz. Przyznaje, że trenerowi nie pracuje się łatwo w momencie, kiedy psycholog odgrywa w zespole tak znaczącą rolę.
— Wim mocno opiera się na danych, zawsze taki był. Ja taka nie byłam, nie chciałam słuchać o statystykach czy zajmować się liczbami. Dla mnie to było coś przytłaczającego. Nie wiem, jaka jest Iga, ale czasami chcesz mieć otwartą głowę, jednak widać było, że od kilku miesięcy jest w niej spore napięcie i frustracja, co od razu odbiło się na relacji z trenerem. W takiej sytuacji widzisz pewne zagrożenia. Ze strony Wima na pewno nie było łatwo pracować w zespole, w którym psycholog jest naprawdę blisko i obecny zawsze. Dobry trener w tych czasach również rozumie kwestie mentalne i wie, jak się zabrać do niektórych rzeczy — dodaje.
