CELEBRITY
Komisja Europejska chce, by umowa handlowa z krajami zaczęła być stosowana jak najszybciej i nie chce czekać na Europarlament. Więcej w komentarzu 👇👇👇
Niemcy naciskają, by przyspieszyć wejście w życie umowy Mercosur. Komisja Europejska skłania się do jej tymczasowego wdrożenia. To może jednak oburzyć przeciwników tej umowy.
Komisja Europejska chce, by umowa handlowa z krajami zaczęła być stosowana jak najszybciej i nie chce czekać na Europarlament. Tak wynika z wypowiedzi przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen po nadzwyczajnym unijnym szczycie w Brukseli.
Istnieje wyraźna potrzeba, abyśmy zapewnili jak najszybsze wprowadzenie w życie korzyści wynikających z tej ważnej umowy – mówiła przewodnicząca Komisji. Ursula von der Leyen dodała, że zgodnie z procedurami, po zgodzie unijnych krajów (a ta nastąpiła 9 stycznia), wystarczy ratyfikacja porozumienia przez co najmniej jeden kraj Mercosuru, by umowa zaczęła być tymczasowo stosowana. – Krótko mówiąc, będziemy gotowi, kiedy oni będą gotowi – dodała szefowa KE. Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa uzupełnił, że unijne kraje, które w większości zatwierdziły umowę, zgodziły się już na to. Przypomnijmy, że Polska była wśród państw, które się jej sprzeciwiały. – Wzywam Komisję do wdrożenia decyzji o tymczasowym stosowaniu umowy z Mercosurem – dodał szef Rady Europejskiej.
Sprawa tymczasowego stosowania umowy wywołuje kontrowersje i sprzeciw między innymi wśród eurodeputowanych, którzy zdecydowali o odesłaniu umowy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Parlament Europejski nie będzie mógł głosować nad ostateczną zgodą na porozumienie, dopóki TSUE nie wyda opinii, co może zająć od 18 do 24 miesięcy. Zastrzeżono jednak, że “tempo postępowania można przyspieszyć, gdy instytucjonalna lub polityczna potrzeba szybkiej reakcji jest szczególnie ważna”. Tak może być w przypadku umowy Mercosur. KE chce jednak wdrożyć umowę tymczasowo z pominięciem tego głosowania. Jeden z wysokich rangą dyplomatów w rozmowie z Polskim Radiem przyznał, że Komisja Europejska jest pewna pomyślnej opinii w sprawie umowy handlowej z krajami Mercosuru. Niemniej, póki nie zostanie wydana, nie można mieć co do tego pewności.
Komisja Europejska szacuje, że za dwa miesiące procedury w co najmniej jednym kraju Ameryki Łacińskiej zostaną sfinalizowane, wtedy za kolejne dwa miesiące umowa mogłaby być tymczasowo stosowana. Pierwszym krajem wydaje się być Paragwaj, który ma zakończyć ratyfikację w marcu. Anonimowy dyplomata UE zdradził w rozmowie z Reutersem, że taki scenariusz jest obecnie najbardziej prawdopodobny. Komisja Europejska zapewnia, że przed podjęciem decyzji o dalszych krokach skonsultuje się z rządami i prawodawcami państw członkowskich UE. Ale jeśli zdecyduje się na taki ruch, może narazić się na oskarżenia o łamanie zasad demokracji. Wszystko może się skończyć kolejną kłótnią w Unii o umowę z Mercosurem.
Na jej przyjęcie bardzo naciskają m.in. Niemcy, których prężny sektor motoryzacyjny najbardziej skorzysta na zniesieniu ceł w handlu z Argentyną, Brazylią, Urugwajem i Paragwajem. Kanclerz Friedrich Merz mocno oburzał się decyzją o skierowaniu umowy do TSUE. – Decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie umowy Mercosur jest godna ubolewania. Błędnie ocenia sytuację geopolityczną. Jesteśmy przekonani o legalności umowy. Koniec z opóźnieniami. Umowa musi teraz wejść w życie tymczasowo – przekonywał, jak podaje Politico, niemiecki polityk.
