CELEBRITY
Kryzys Widzewa trwa, a spadek staje się naprawdę realną perspektywą. Zbigniew Boniek reaguje po klęsce łódzkiej drużyny 😳 ➡
Ta porażka Widzewa Łódź zabolała nawet Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN często emocjonuje się meczami drużyny z Łodzi, w której kiedyś sam występował. A teraz przyznaje, że po porażce z Pogonią Szczecin (0:1) “boli go serce”. Kryzys Widzewa trwa, a spadek staje się naprawdę realną perspektywą.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Przed sezonem niektórzy nieśmiało przewidywali, że Widzew Łódź może włączyć się do walki o mistrzostwo Polski. Klub ma teraz bogatego właściciela, który poczynił wielomilionowe inwestycje we wzmocnienia drużyny. Transfery miały odmienić formę zespołu, ale Widzew przegrywa kolejne mecze i pozostaje w strefie spadkowej Ekstraklasy. I nie można wykluczyć, że wiosną pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową.
Czasami lepiej milczeć. Mnie jako zwykłego kibica i byłego piłkarza serce boli” — napisał były piłkarz łodzian na platformie X, w oczywisty sposób odnosząc się do kolejnej porażki Widzewa.
Potem odniósł się także do zarzutów, jakoby to on miał polecać zatrudnienie w Łodzi dyrektora sportowego Dariusza Adamczuka.
“Nie mnie oceniać (szczególnie teraz) pracę dyrektora sportowego. Natomiast narracja, że go komukolwiek polecałem, to totalny fake news!” — napisał Boniek.
Były prezes PZPN nie ukrywa, że spośród polskich klubów najwięcej łączy go z Widzewem Łódź i Zawiszą Bydgoszcz, czyli klubami, w barwach których występował na polskich boiskach. I choć sam wiele tygodni w roku spędza za granicą, to wciąż śledzi rezultaty łodzian i aktywnie komentuje je w mediach społecznościowych.
