Connect with us

CELEBRITY

Ksiądz Edward Pleń zdradził, co napisał do Kacpra Tomasiaka po jego srebrnym medalu. Emocje sięgnęły zenitu, a wiadomość była wyjątkowa.

Published

on

Ksiądz Edward Pleń poleciał na swoje 12. igrzyska olimpijskie. Towarzyszy skoczom w Predazzo. W rozmowie z “Faktem” opowiedział o emocjach, jakie przeżywał podczas konkursu, który dał Polsce srebrny medal. Zdradził też, co napisał później do Kacpra Tomasiaka. “Po skoku nie podejdę do ciebie, spotkamy się za dwa dni, bo będę zbyt wzruszony” — przytoczył. — Ale nie tylko ja byłem wzruszony — dodał.

19-letni skoczek sensacyjnie został wicemistrzem olimpijskim na mniejszej skoczni. W internecie pojawiły się jego zdjęcia, gdy jako ministrant służy do mszy i uczestniczy w procesji Bożego Ciała.

Polski ksiądz na igrzyskach. Udziela ślubów sportowcom. “Bywa, że dwa jednego dnia”

Ksiądz Pleń przyjaźni się ze sportowcami. Kamilowi Stochowi udzielał ślubu. Teraz “Faktowi” opowiedział o posłudze podczas igrzysk w Predazzo.

Zaczęło się wszystko od tego, że w niedzielę Kacper Tomasiak był na mszy świętej w małym kościółku w Preadzzo, którą odprawiałem. Wówczas spotkałem się z nim pierwszy raz. Porozmawialiśmy sobie i ten chłopak mnie urzekł. On mówi tylko tyle, ile potrzeba. Nie ma żadnego gadulstwa. Wiem, że jest bardzo rodzinny. I przyszła mi taka refleksja po jego sukcesie, że tak naprawdę to rodzina zdobyła ten medal. Tam wszystko jest poukładane. Gdy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. Pamiętam, jak papież tłumaczył kiedyś, co znaczy słowo “solidarność”: jeden dla drugiego, nigdy jeden przeciwko drugiemu. I w rodzinie Tomasiaków właśnie tak jest — jeden jest dla drugiego. Oni wiedzą, co trzeba robić, kto komu ma pomóc. I to robią — podkreślił ksiądz Pleń.

W internecie krąży zdjęcie z procesji Bożego Ciała, w której uczestniczy Tomasiak. Nastolatek daje też świadectwo wiary, robiąc znak krzyża przed każdym skokiem…

— I nie jest to u niego mechaniczne. Kacper oddaje znakiem krzyża cześć Trójcy Świętej, Bogu Wszechmogącemu. Mówiłem też dziewczynom z drużyny skoków, że nie chodzi o to, żeby szybko na belce odmówić “Zdrowaś Maryjo” z lęku czy stresu. To nie ma treści. Jeśli masz czas i przypomnisz sobie, że w życiu nie wszystko jest poukładane, to powiedz Panu Bogu: “Panie Boże, będę nad tym pracował”. To jest modlitwa. Jak mówi Pismo Święte, po owocach ich poznacie, a nie po słowach. A Kacper nie mówi, że skoczył perfekcyjnie. Mówi, że coś jeszcze może poprawić. To jest właśnie doskonalenie się. Wykonał dwa dobre skoki, ale są jeszcze rezerwy. Oby Kacper te rezerwy wykorzystał na dużej skoczni — dodał ksiądz Pleń.

Gdy go zapytaliśmy, czy kontaktował się z Tomasiakiem, gdy zdobył medal, padła następująca odpowiedź. — Wysłałem mu SMS. Napisałem: “Kacper, po skoku nie podejdę do ciebie, spotkamy się za dwa dni, bo będę zbyt wzruszony”. Ale nie tylko ja byłem wzruszony. Cała Polska była wzruszona. Kamilowi Stochowi na igrzyskach w Soczi mówiłem, że chcę oszczędzić sobie wzruszeń. Niech na pierwszą linię idą kibice, którzy chcą pogratulować, zrobić zdjęcie. Moje relacje potrzebują więcej spokoju — przyznał ks. Pleń.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin