CELEBRITY
Kulisy rozmów Trumpa z Putinem mogą zaskoczyć. Czy to tylko biznes, czy coś więcej? Radosław Sikorski komentuje doniesienia “WSJ”.
Sensacyjne doniesienia zza oceanu. Według gazety “Wall Street Journal” urzędnicy wysłani przez Donalda Trumpa do rozmów z Kremlem na temat zakończenia wojny w Ukrainie podchodzą do zadania w mocno biznesowy sposób. Ich propozycje dla Władimira Putina (które niekoniecznie są dobre dla Ukraińców) zakładają wielkie otwarcie się Rosji na amerykański biznes. Dziennik pisze o propozycji zawarcia kontraktów, na których zarobią tylko dwa mocarstwa: Rosja i USA. Do sprawy odniósł się Radosław Sikorski. — Rzekomo Ukraina miałaby dokonać cesji terytorialnych w zamian za wielosetmiliardowe biznesy dla amerykańskich korporacji w Rosji. Taki Nord Stream. Ale razy sto — stwierdził szef polskiej dyplomacji w rozmowie z Piotrem Kraśko w “Faktach po Faktach” w TVN24. — Dla Europy to nie jest dobra wiadomość — dodał.
Wykupienie Nord Stream i potem uruchomienie go, złoża na Sachalinie, złoża w Arktyce… No to zmienia punkt widzenia na niektóre wydarzenia w ostatnich miesiącach — stwierdził Sikorski, komentując doniesienia amerykańskiej gazety “Wall Street Journal”.
Za rozmowami pokojowymi negocjatorów Trumpa z Rosją kryją się nadzieje na otwarcie rosyjskiej gospodarki dla amerykańskich inwestorów, część z których już szykuje się do powrotu do Rosji — podaje w sobotę “Wall Street Journal”. Według dziennika kuszenie intratnymi interesami jest świadomą strategią Kremla.
WSJ” opisuje w sobotnim tekście trwające od wielu miesięcy próby Rosjan, zwłaszcza wysłannika Władimira Putina Kiriłła Dmitrijewa, by roztaczać przed przedstawicielami administracji Trumpa perspektywę lukratywnych interesów w Rosji. Jak pisze dziennik, opracowany przez trzech negocjatorów, z zawodu biznesmenów (Steve’a Witkoffa, zięcia prezydenta Jareda Kushnera i Kiriłła Dmitrijewa właśnie) plan pokojowy dla Ukrainy w rzeczywistości wychodził znacznie poza wypracowanie ugody w celu zakończenia konfliktu.
“Moskwa mogłaby zmienić mapę gospodarczą Europy”
“Prywatnie wytyczali oni ścieżkę, by wyrwać z kryzysu rosyjską gospodarkę, wartą 2 biliony dolarów — a amerykańskie firmy jako pierwsze wyprzedziłyby europejskich konkurentów w walce o dywidendy” — pisze gazeta. “Kusząc wielomiliardowymi kontraktami na metale ziem rzadkich i energię, Moskwa mogłaby zmienić mapę gospodarczą Europy — jednocześnie wbijając klin między Amerykę a jej tradycyjnych sojuszników” — dodaje. Dla Kremla miałby też być to sposób na pominięcie tradycyjnych kanałów dyplomacji i skoncentrowanie rozmów w wąskim gronie doradców Trumpa związanych z biznesem.
Dziennik przytacza w tym kontekście słowa polskiego premiera Donalda Tuska podczas rozmów z zachodnimi przywódcami na temat planu pokojowego USA. — Wiemy, że tu nie chodzi o pokój. Tu chodzi o biznes — cytuje Tuska dziennik.
Gazeta donosi też, że po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce jedna z europejskich agencji wywiadowczych rozesłała do urzędników innych państw Europy raport, który miał ich “zszokować”.
“W środku znajdowały się szczegóły planów handlowych i gospodarczych, które administracja Trumpa snuła z Rosją, w tym wspólne wydobycie pierwiastków ziem rzadkich w Arktyce” — czytamy. Obok części urzędników administracji w kontekście rozmów pomijani mieli być europejscy urzędnicy. “WSJ” przytacza sytuację, kiedy Witkoff odmówił rozmów z nimi za pomocą bezpiecznego łącza, twierdząc, że zbyt często podróżuje, by używać niewygodnego w obsłudze systemu.
Jak zaznacza “WSJ”, Witkoff, Kushner, a także szereg amerykańskich biznesmenów uwierzyli w wizję roztaczaną przez Kreml.
— Rosja ma tak wiele ogromnych zasobów, ogromne połacie ziemi — powiedział Witkoff gazecie, opisując swoje nadzieje na to, że Rosja, Ukraina i USA zostaną partnerami w biznesie. — Jeśli zrobimy to wszystko, a wszyscy będą prosperować i będą częścią tego, i wszyscy będą mieli z tego korzyści, to naturalnie stanie się to bastionem przeciwko przyszłym konfliktom. Bo wszyscy będą prosperować — wyjaśnił. “WSJ” opisuje też sytuację, kiedy po odmowie Trumpa przekazania Ukrainie pocisków Tomahawk Witkoff poradził Kijowowi, by zamiast o rakiety zabiegał o 10-letnie zwolnienie z ceł, bo to dałoby impuls ukraińskiej gospodarce.
Jestem w biznesie zawierania układów. Po to tu jestem — stwierdził wysłannik Trumpa.
– Wiemy, że na Alasce nie doszło do porozumienia, ale już sam skład delegacji amerykańskiej i rosyjskiej sugerował, że święci się gospodarczy “reset”, wielkie porozumienie amerykańsko-rosyjskie kosztem Ukrainy – stwierdził szef MSZ Radosław Sikorski, gdy komentował w TVN24 rewelacje “Wall Street Journal”.
Sprawa Nord Stream 2. Tu Trump też chce ubić interes?
Dziennik opisuje zabiegi szeregu amerykańskich firm i biznesmenów, by przygotować się do powrotu do Rosji. Bliscy Putinowi oligarchowie, w tym Giennadij Timczenko, Jurij Kowalczuk i bracia Arkadij i Borys Rotenbergowie, mieli wysłać swoich przedstawicieli na spotkania z amerykańskimi biznesami na temat wydobycia surowców w Rosji. Według cytowanego przez dziennik zachodniego urzędnika struktur bezpieczeństwa oferowali oni koncesje na wydobycie gazu na Morzu Ochockim i w czterech innych miejscach, a także wydobycie metali ziem rzadkich nieopodal Norylska i na Syberii.
Chętnym na przejęcie gazociągu Nord Stream 2 ma być darczyńca na kampanię Trumpa, inwestor Stephen Lynch, który zapłacił 600 tys. dol. lobbyście związanym z synem prezydenta, Donaldem juniorem, by uzyskać licencję na tę transakcję. Inny znajomy Donalda juniora, biznesmen Gentry Beach, ma prowadzić rozmowy na temat zakupu udziałów w projekcie wydobycia gazu w rosyjskiej Arktyce. Z kolei wicedyrektor koncernu ExxonMobil miał negocjować z szefem Rosnieftu Igorem Sieczynem w Katarze powrót do inwestycji w wielki projekt Sachalin 2. Projekt ten został wstrzymany w związku z sankcjami nałożonymi w 2022 r. ExxonMobil, inwestor Todd Boehly i inni mieli też rozmawiać na temat kupna aktywów objętego sankcjami Łukoilu.
Wykupienie Nord Stream i potem uruchomienie go, złoża na Sachalinie, złoża w Arktyce… No to zmienia punkt widzenia na niektóre wydarzenia w ostatnich miesiącach — stwierdził Sikorski, komentując doniesienia amerykańskiej gazety “Wall Street Journal”.
Nawet Republikanie są zaniepokojeni
Jak pisze gazeta, nie ma dowodów na to, by biznesmeni ci koordynowali swoje działania z zespołem Trumpa. Mimo to artykuł “WSJ” wzbudził ostro krytyczne komentarze ze strony zwolenników twardego kursu wobec Rosji.
“Dzisiejszy »WSJ«. Wielomiliardowe układy biznesowe między rosyjskimi i amerykańskimi miliarderami, które zmuszają Ukrainę, by dać Rosji więcej ziem, uczynić z Ukrainy rosyjskiego wasala” — ocenił kongresmen Republikanów Don Bacon na platformie X. “Chciwość przedkładana ponad ukraińską suwerenność. Churchill i Reagan przewracają się w grobach” — dodał.
