CELEBRITY
Link w komentarzu
Robert Lewandowski został ogłoszony Czempionem Stulecia podczas Gali Mistrzów Sportu, która odbyła się 10 stycznia 2026 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie. Nagrodę w imieniu piłkarza odebrała jego żona, Anna Lewandowska. Sportowcowi udało się jednak połączyć podczas gali. Lewandowski wygłosił wzruszającą przemowę.
Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski i jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii naszego kraju został uhonorowany tytułem Czempiona Stulecia. Napastnik, który przez lata błyszczał w Borussii Dortmund, Bayernie Monachium, a obecnie reprezentuje barwy FC Barcelony, to nie tylko symbol skuteczności, ale i profesjonalizmu w piłce nożnej. Nagrodę w jego imieniu odebrała Anna Lewandowska.
Robert Lewandowski Czempionem Stulecia
Czempioni Stulecia to tytuł przyznany z okazji 100-lecia Plebiscytu Przeglądu Sportowego dla najwybitniejszych polskich sportowców ostatnich 100 lat. Jedna ze statuetek powędrowała do Justyny Kowalczyk, a kolejna do Roberta Lewandowskiego. Piłkarz niestety nie mógł osobiście odebrać nagrody podczas Gali Mistrzów Sportu ze względu na obowiązki zawodowe. Połączył się jednak podczas gali i wygłosił przemowę.
Ja chciałbym przede wszystkim podziękować za to wyjątkowe wyróżnienie. Oczywiście ogromnie żałuję, że nie mogę z Państwem dziś być na gali, ale tak jak zostało powiedziane jutro gram finał w Arabii Saudyjskiej. Ale otrzymanie tytułu sportowca stulecia to ogromny zaszczyt i dowód, że droga, którą wybrałem, ma sens. Droga, w której nigdy nie byłem sam. Kiedy zaczynałem grać w piłkę, nie myślałem, że kiedyś ktoś będzie mnie porównywał z całym stuleciem historii sportu. (…) Ale to wyróżnienie jest efektem pracy wielu ludzi. Trenerów, kolegów z drużyn, sztabów, które są wokół mnie na co dzień, które mnie wspierają. I za to dziękuję wam, za zaufanie i wsparcie przez wszystkie lata. Dziękuję wam, drodzy kibice. (…) Dziękuję za wasze wsparcie. Na pewno bez takiej waszej energii to wszystko byłoby tylko bieganiem za piłką. A tak, wspólnie stworzyliśmy historię, której powiem szczerze, nie zamieniłbym na nic innego.
W swojej przemowie Robert Lewandowski zwrócił się również do swojej rodziny – zwłaszcza do ukochanej żony, Anny Lewandowskiej.
Z tego miejsca chciałbym również podziękować mojej rodzinie. Aniu kochanie, dziękuję, że od lat dbasz o każdy detal mojego życia. Od tego, co mam na talerzu, po to, jak radzę sobie z presją. Za codzienne wsparcie, ogromną cierpliwość. I za to całe poświęcenie. I nawet wiem dziś jedno, że w domu nadal nie jestem sportowcem stulecia. Tylko Robertem, który pewnie za dwa dni, jak wróci do domu, będzie musiał wynieść śmieci, czy opróżnić zmywarkę. (…) I jeszcze raz, na koniec. Chciałbym podziękować wszystkim za to wsparcie. Za to, jak wielu ludzi na co dzień mi pomaga, bo to jest wielka, wielka rzecz. A wam, drodzy państwo, życzę miłego wieczoru. I do zobaczenia.
– dodał
