CELEBRITY
Maja Włoszczowska ujawnia, jak trudne bywają wybory między karierą a życiem osobistym. Co skłoniło ją do szczerego wyznania?
Maja Włoszczowska w szczerym wywiadzie opowiedziała o cenie sukcesu. Sportsmenka ujawniła, że po 10 latach związku rozstała się z partnerem, Przemysławem Zawadą. Zdobyła się także na gorzką refleksję dot. macierzyństwa. — Chciałabym 20 lat temu mieć tę świadomość, którą mam teraz, żeby jednak zachowywać większy balans w życiu na rzecz tego życia prywatnego — wyznała mistrzyni olimpijska.
Maja Włoszczowska, jedna z najwybitniejszych polskich kolarek, przez lata imponowała niezłomnością i determinacją, które zaprowadziły ją na szczyt sportowych osiągnięć. Jednak życie prywatne mistrzyni olimpijskiej zawsze pozostawało w cieniu jej sukcesów. Niedawno sportsmenka zdecydowała się na szczere wyznanie, które ujawnia trudności związane z pogodzeniem kariery z osobistymi wyborami. Opowiedziała o zakończeniu wieloletniego związku oraz swoich przemyśleniach na temat macierzyństwa i życiowych priorytetów.
Przez ponad 10 lat Maja Włoszczowska tworzyła związek z Przemysławem Zawadą. Para, choć rzadko pojawiała się razem publicznie, uchodziła za zgraną i pełną zrozumienia dla specyficznego trybu życia kolarki. Wyjątkiem były uroczystości sportowe, takie jak Gala Mistrzów Sportu, gdzie chętnie pozowali do zdjęć. Włoszczowska wielokrotnie podkreślała, że ich relacja opierała się na niezależności i wzajemnym szacunku. W 2017 r. w rozmowie z “Twoim Stylem” przyznała, że jej “twardy” charakter mógł być wyzwaniem w codziennym życiu, ale to właśnie umiejętność kompromisów pozwalała im unikać konfliktów.
“Często się rozjeżdżamy, umiemy żyć bez siebie, i to jest zdrowe. Związek ze mną nie jest łatwy, mam twardy charakter. Ale mój mężczyzna też, więc dobrze, że nie jesteśmy konfliktowi. Może na taką nie wyglądam, ale potrafię pierwsza wyciągnąć rękę do zgody” — mówiła wówczas.
W tamtym czasie kolarka otwarcie przyznawała, że priorytetem była dla niej wolność i możliwość realizowania pasji, co odsuwano na dalszy plan kwestie założenia rodziny. Podkreślała, że dopiero w przyszłości mogłaby zdecydować się na macierzyństwo, jeśli poczuje, że jest gotowa na takie poświęcenie.
Spekulacje o kryzysie w związku Włoszczowskiej i Zawady pojawiały się od ubiegłego roku, jednak dopiero teraz sportsmenka potwierdziła te informacje. W podcaście “W stylu Krychowiaka” na antenie RMF FM przyznała, że ich relacja dobiegła końca. Zaznaczyła, że po zakończeniu kariery sportowej wizja wspólnej przyszłości okazała się trudna do pogodzenia z rzeczywistością.
Dotykamy teraz trudnego tematu, bo sama przez to przechodzę. Odkładałam przede wszystkim macierzyństwo, skończyłam karierę, okazało się, że jednak nie zgraliśmy się z partnerem, rozstaliśmy się i teraz wiesz, 42 lata i o kurczę, ostatni gwizdek…
— powiedziała szczerze.
Maja Włoszczowska, choć zakończyła sportową karierę, wciąż prowadzi intensywne życie pełne obowiązków i podróży. W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem przyznała, że z perspektywy czasu żałuje, iż nie potrafiła zachować większej równowagi między karierą a życiem osobistym. Sportsmenka podkreśliła, że młodsza wersja samej siebie mogłaby skorzystać z lekcji, które przyniosły jej lata doświadczeń.
Chciałabym 20 lat temu mieć tę świadomość, którą mam teraz, żeby jednak zachowywać większy balans w życiu na rzecz tego życia prywatnego, a nie tak, że klapki na oczach, tylko sport, gonimy za igrzyskami i nie ma nic innego
— podsumowała.
Choć Włoszczowska zakończyła swoją przygodę ze sportem wyczynowym, jej historia wciąż inspiruje i pokazuje, jak trudne bywają wybory, które stoją przed osobami realizującymi wielkie ambicje.
