CELEBRITY
Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, trzeba o tym wiedzieć 😱
Dziś Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz kolejny rusza z ogólnopolską zbiórką. Tysiące wolontariuszy wyjdzie na ulice, by zbierać datki do puszek. Niestety, to nie jedyna tradycja – jak co roku pojawiają się też oszuści. Zanim wrzucisz pieniądze, sprawdź kilka kluczowych elementów. Brak któregokolwiek z nich powinien wzbudzić poważne wątpliwości.
To powinien mieć prawdziwy wolontariusz WOŚP
Puszka zabezpieczona banderolami Fundacji (najczęściej jedna z góry, jedna z boku i dwie od dołu)
Numer na identyfikatorze musi być dokładnie taki sam jak na puszce
Identyfikator to najważniejszy dokument wolontariusza i jedyny, który pozwala zweryfikować jego tożsamość. Musi być wyraźnie widoczny – zazwyczaj wisi na szyi.
Co niezwykle ważne. Na identyfikatorze znajdują się zawsze:
imię i nazwisko wolontariusza,
aktualne, wyraźne zdjęcie (musi odpowiadać wyglądowi osoby),
unikalny numer wolontariusza / numer zbiórki,
hologram potwierdzający oryginalność,
pieczątka Fundacji WOŚP,
w nowszych finałach także kod QR.
Jeśli któregoś z tych elementów brakuje albo zdjęcie jest niewyraźne, bądź nie zgadza się z wyglądem osoby, po prostu nie wrzucaj pieniędzy.
Puszka wolontariusza nie może być zwykłym, domowym słoikiem czy puszką po kawie. Każda prawdziwa puszka jest specjalnie przygotowana i zabezpieczona przez fundację.
Najważniejsze cechy:
obklejona banderolami z logo WOŚP i oznaczeniem aktualnego finału,
typowy sposób zabezpieczenia: jedna banderola z góry, jedna z boku, dwie od dołu,
na puszce widnieje ten sam numer, co na identyfikatorze wolontariusza,
puszka ma aktualne logo i hasło danego finału.
Jeśli widzisz puszkę bez banderol, z innym numerem niż na identyfikatorze albo bez oznaczeń WOŚP – to prawie na pewno próba oszustwa.
Za wrzucony datek wolontariusz zawsze powinien wręczyć czerwone serduszko-naklejkę z logo orkiestry. To jedyny oficjalny „dowód wpłaty” w ulicznej zbiórce.
Dodatkowe zasady bezpieczeństwa:
prawdziwy wolontariusz nigdy nie prosi o przelew bezpośrednio na swoje prywatne konto,
nie oferuje „wydania reszty” z dużej wpłaty gotówką – wszystkie datki idą do puszki,
jeśli masz wątpliwości – możesz zrobić zdjęcie identyfikatora i zgłosić sprawę na infolinię WOŚP lub policji.
Fundacja i policja podkreślają: lepiej dmuchać na zimne. Jeśli coś wzbudza Twoje podejrzenia – nie wrzucaj pieniędzy i poinformuj odpowiednie służby. Numer alarmowy to 112, a w każdej chwili możesz też zweryfikować wolontariusza dzwoniąc do lokalnego sztabu WOŚP (numery znajdziesz na stronie wosp.org.pl).
Tylko w ten sposób pomożesz orkiestrze, a nie oszustom.
