CELEBRITY
Mamy komentarz Dobrzyńskiego
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz twierdzi, że otrzymał meldunek ws. wypowiedzi przedstawiciela Iranu dla stacji Al Jazeera. – Wskazał na Polskę jako sojusznika USA, co zostało odnotowane w naszych informacjach – powiedział Cenckiewicz na antenie Radia ZET. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego.
– To jest pewien ślad związany z tym, że Polska może stać się państwem na celowniku jakichś terrorystów – stwierdził Sławomir Cenckiewicz. Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego przekazał, że otrzymał meldunek w tej sprawie w poniedziałek 2 marca.
Na szczęście nie jestem rzecznikiem pana Sławomira Cenckiewicza i nie muszę tłumaczyć się z tego, co mówi. Natomiast przypominam, że pan Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych, więc nie ma tak naprawdę wiedzy, co w tych sprawach się dzieje – powiedział w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
W lipcu 2024 roku Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa umożliwiające dostęp do informacji niejawnych, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl. Cenckiewicz złożył skargę, a 17 czerwca zeszłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał orzeczenia, w których uchylił decyzję SKW. Kancelaria Premiera 5 sierpnia wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od tych wyroków. NSA rozpatrzy sprawę 15 kwietnia.
Prowadzący program “Gość Radia ZET” Bogdan Rymanowski zapytał Cenckiewicza, czy prezydent Karol Nawrocki zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Szef BBN stwierdził, że obecnie nie ma takiej potrzeby. Zaznaczył, że Nawrocki otrzymuje na bieżąco informacje ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Według Cenckiewicza zwołanie RBN byłoby uzasadnione, gdyby doszło do “jakiejś katastrofy związanej z uwięzieniem polskich obywateli” lub w sytuacji “drastycznego wzrostu zagrożenia terrorystycznego w Polsce”.
We wtorek 3 marca Iran ostrzegł kraje europejskie przed włączeniem się do konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wcześniej Niemcy, Wielka Brytania i Francja oświadczyły, że mogą podjąć “działania obronne” w celu zniszczenia irańskich zdolności rakietowych. – Byłby to akt wojny. Każde takie działanie przeciwko Iranowi zostałoby uznane za współudział w agresji – powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu Esmaeil Baqaei podczas konferencji prasowej.
Więcej: Przeczytaj też artykuł “Rubio: ‘Największe uderzenia dopiero nadejdą'”.
