CELEBRITY
Marek Suski ogłasza, że żyje. “Pogłoski o śmierci są przedwczesne”
Doniesienia o mojej śmierci są zdecydowanie przedwczesne — mówi Marek Suski w rozmowie z “Faktem”. Poseł PiS w trakcie przesłuchania zasłabł w prokuraturze. Jest już po badaniu lekarskim. Zapowiedział chwilę wolnego od pracy i polityki.
Marek Suski potwierdza, że podczas wtorkowego przesłuchania zasłabł. Chodzi o sprawę posła Jacka Ozdoby, którą wytoczyła Ewa Wrzosek. Marek Suski twierdzi, że źle się poczuł, gdy “do pokoju przesłuchań weszła prokurator Ewa Wrzosek”. — Pamiętamy jej przesłuchanie Barbary Skrzypek. Pani Basia zmarła, a ta pani oskarża o coś posła PiS. To możliwe tylko pod rządami (Donalda — red.) Tuska — komentuje Suski.
Do sprawy odniósł się też na łamach portalu Blask Online rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokurator Piotr Antoni Skiba poinformował, że wstępnie przesłuchanie miało odbyć się przez telekonferencję, jednak poseł PiS stawił się osobiście razem z pełnomocnikiem. Dodał, że Suski jako świadek miał być zszokowany obecnością pokrzywdzonej, czyli Ewy Wrzosek, i nawiązywał do śmierci Barbary Skrzypek.
— Stwierdził, że z uwagi na obecność Ewy Wrzosek miał dostać najprawdopodobniej zawału serca, złapał się za pierś i powiedział, że bardzo źle się czuje. Wezwane zostało pogotowie — relacjonował rzecznik. Po badaniu Suski samodzielnie opuścił prokuraturę. Zawału serca nie stwierdzono.
Dopytywany przez “Fakt” o aktualny stan zdrowia Marek Suski napisał, że jest dobrze. Potwierdził, że zbadał go lekarz. — Już jest OK — podkreślił.
Poseł PiS planuje, że środa będzie dla niego dniem odpoczynku. Jego chwilowy kryzys zdrowotny nie przeszedł bez echa także wśród innych polityków PiS. — Koledzy i koleżanki dzwonili z troską i życzeniami zdrowia — usłyszeliśmy.
