Connect with us

CELEBRITY

Mateusz Borek nie przebiera w słowach, kierując mocny apel do polskiego miliardera. Co takiego napisał znany komentator?

Published

on

Robert Dobrzycki w potrzasku! Nikt nie spodziewał, że po takich transferach Widzew Łódź wciąż będzie w strefie spadkowej. “Ponad 20 baniek euro wydanych” — przypomina Mateusz Borek i wprost zwraca się do znanego polskiego miliardera. “Ja na jego miejscu, już bym dostał…” — pisze współzałożyciel Kanału Sportowego i znany komentator. Oto jego głośny wpis.

Kolejna porażka RTS-u w sobotę stała się faktem. Widzew po rozbiciu banku w zimowym oknie transferowym przegrał w Szczecinie z Pogonią 0:1 po bardzo słabej grze. Pewne jest już, że po 23. kolejce nadal będzie w strefie spadkowej. Spotkaniu dwóch mocnych “na papierze” zespołów przyglądał się współzałożyciel Kanału Sportowego.

Dziś zespół ze Szczecina coś między przeciętnością a solidnością. Ale też totalnie bez fajerwerków” — ocenia na X postawę Portowców.

Nie miał za to litości dla zespołu z Łodzi. “Widzew, przy tej inwestycji, to tragikomedia na boisku. Tam nie dzieje się nic. Co oni robią na treningach? Nie da się tego oglądać na razie. Ponad 20 baniek euro wydanych i goście oddają jeden celny strzał w meczu” — alarmuje Mateusz Borek i wylicza bardzo słabą średnią punktów na mecz ekipy pod wodzą Igora Jovicevicia (0,85 pkt).

W głośnym wpisie zwraca się także do polskiego miliardera, który niecały rok temu przejął Widzew.

“Oby Panu Robertowi Dobrzyckiemu wystarczyło pasji, cierpliwości, chęci i zaangażowania. Ja na jego miejscu, już bym dostał…” — gryzie się w język znany komentator.

Przypomnijmy, że nowy właściciel klubu z Łodzi to współwłaściciel oraz prezes firmy Panattoni w Europie. Jego majątek szacowany jest na ponad miliard dolarów. Na dziś jego największym zmartwieniem jest walka Widzewa o utrzymanie.

Ratunkiem może być sukces w Pucharze Polski, skąd można jeszcze dostać się do europejskich pucharów. Przed tym przestrzega jednak Artur Wichniarek.

— W Widzewie jeszcze nikt nie myśli o pucharach. Robert Dobrzycki otwarcie mówi o pucharach. W klubie ciągle jest przekonanie, że Puchar Polski jest do zdobycia, ale jest to droga bardzo ryzykowna. Nie sądzę, żeby mecz z GKS-em Katowice był spacerkiem — ocenia w “Loży Piłkarskiej”, nawiązując do wtorkowego starcia w ćwierćfinale PP.

— Walka o utrzymanie nie może być w głowie na trzy kolejki przed końcem sezonu. Dziś nadrzędnym celem powinno być utrzymanie, a Puchar Polski powinien być dodatkiem. Mam wrażenie, że jest na odwrót. Mają piłkarzy zarabiający po milion euro, a nie potrafią kopnąć piłki — podsumowuje były piłkarz.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin