CELEBRITY
Mieczysław Hryniewicz wspomina ostatnie chwile z Bożeną Dykiel, które na zawsze pozostaną w jego pamięci. Co wydarzyło się podczas ich ostatniego spotkania?
Bożena Dykiel nie żyje — ta wiadomość pojawiła się w mediach społecznościowych wczesnym rankiem 13 lutego br., pogrążając w żałobie środowisko artystyczne i widzów w całej Polsce. O ostatnim spotkaniu z aktorką mówi “Faktowi” jej kolega z planu “Na Wspólnej”, Mieczysław Hryniewicz, który nadal nie może uwierzyć w to, co się stało. — Zostanie pustka… Rodzina to jakoś musi przeżyć i znieść — dodaje.
Informację o śmierci Bożeny Dykiel 13 lutego br. zamieścił w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter. “Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka żywioł!” — napisał. Wybitna aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna miała 77 lat. Grała u Andrzeja Wajdy — w “Weselu”, “Ziemi obiecanej”, “Człowieku z żelaza” i “Wielkim Tygodniu”. Współpracowała także z Januszem Zaorskim (“Awans”), Stanisławem Bareją, Markiem Koterskim (“Dzień świra”), Jerzym Hoffmanem i Romanem Załuskim. W pamięci widzów szczególnie zapisały się jej role: Kasi w “Weselu” (1973), Mady Müller w “Ziemi obiecanej” (1975) oraz Miećki Aniołowej w kultowym serialu “Alternatywy 4” (1986). Od 2003 r. Bożena Dykiel wcielała się w postać Marii Zięby, jednej z głównych bohaterek popularnej telenoweli TVN “Na Wspólnej”.
Mieczysław Hryniewicz przez 23 lata grał u boku Bożeny Dykiel w serialu “Na Wspólnej”. Co prawda w ostatnich miesiącach jej wątek został mocno okrojony, a jej serialowa bohaterka wyjechała za granicę. Jednak przez te wszystkie lata tych dwoje aktorów połączyła wyjątkowa więź i darzyli się ogromną sympatią. Mieczysław Hryniewicz w rozmowie z “Faktem” nie ukrywa, że informacja o śmierci Bożeny Dykiel jest dla niego ogromnym szokiem i na razie nie wie, co mogło być powodem jej nagłego odejścia.
Nie mam pojęcia… Ostatni raz widzieliśmy się w lipcu na bankiecie, takim pięknym nad Wisłą, w pięknych okolicznościach. Namówiliśmy Bożenę i Ryszarda, żeby przyjechali na to spotkanie, bo spotykaliśmy się w gronie ekipy “Na Wspólnej”. To było takie pożegnanie przed wakacjami
— mówi Mieczysław Hryniewicz łamiącym się głosem.
Jednocześnie aktor przyznaje, że Bożena Dykiel na co dzień żyła na bardzo wysokich obrotach. Dużo pracowała, organizowała rodzinne spotkania. Praca, jaką wykonywała również była dla niej bardzo obciążająca.
Zawsze była szalenie rodzinna. A to się wiąże właśnie z organizacją obiadów rodzinnych. Jedna córka mieszka blisko, a druga za granicą, ale bardzo często zjeżdżała się cała rodzina. […] Pamiętam, że po takich mocnych scenach w “Na Wspólnej” rzeczywiście Bożena troszeczkę siadła. Ja zresztą też i mówiliśmy, że to piękne, że my się w życiu nie kłócimy się, że nie musimy się tak eksploatować, ale to strasznie kosztuje ludzi i po takich scenach, gdzieś to w nas zostaje — wyjaśnia Mieczysław Hryniewicz.
Bożena Dykiel miała za sobą operację
Mieczysław Hryniewicz przyznaje, że w przeszłości Bożena Dykiel miała problemy z sercem.
— Bożenka mówiła w wywiadach o swojej chorobie i operacji, którą przeszła na Śląsku, w najlepszym szpitalu. Ale to zostawia ślady… to jednak serce — mówi.
Została pustka, coś się skończyło…
— dodaje ze łzami w oczach.
Aktor martwi się również o rodzinę Bożeny Dykiel, męża Ryszarda i córki. — Rodzina to jakoś tam musi przeżyć i znieść — dodaje.
