CELEBRITY
Minister Żurek w ostrych słowach odpowiada na zarzuty prezydenta Nawrockiego. Konflikt między politykami narasta, a spór dotyczy kluczowych kwestii ustrojowych.
Minister sprawiedliwości odpowiedział na słowa krytyki skierowane pod jego adresem przez prezydenta. Chodzi o wywiad udzielony w niedzielę (15 lutego) w Polsat News, w którym pojawiły się oskarżenia dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i legalności działań resortu. “Fakt” rozmawiał z Waldemarem Żurek, który w zdecydowany sposób odniósł się do zarzutów prezydenta. — Zrozumiał, że ten chaos i bałagan, jak zawetuje dobrą ustawę (dot. KRS — red.), spadnie na niego, więc atakuje ad personam — odpowiada minister sprawiedliwości.
Od wielu miesięcy widać wyraźne tarcia na linii Pałac Prezydencki — Ministerstwo Sprawiedliwości. Publiczne wypowiedzi obu polityków pokazują, że różnice zdań między Karolem Nawrockim a Waldemarem Żurkiem narastają. Spór koncentruje się głównie wokół zagadnień ustrojowych — zwłaszcza kwestii funkcjonowania prokuratury oraz ewentualnych zmian w sądownictwie.
Pan Żurek dał się poznać jako taki prawny terrorysta — stwierdził w Polsat News prezydent Karol Nawrocki. Jak dodał, “w Polsce nie mamy prokuratora krajowego działającego legalnie”. — Minister Żurek wydawał rozporządzenia, które stały w kolizji z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej — ocenił prezydent.
Jego zdaniem minister Waldemar Żurek nie podjął realnej próby wypracowania z nim kompromisu w sprawie ustawy dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Z wypowiedzi prezydenta można jednocześnie wywnioskować, że poważnie rozważa jej zawetowanie.
Zobacz: Tusk nie gryzł się w język przed elitami. “Nonsens! Nie wszystko jest na sprzedaż”
Waldemar Żurek odpowiedział w “Fakcie” na słowa prezydenta. — Komentowanie takich słów, które wypowiada głowa państwa, jest wejściem na poziom, którego nie akceptuję — mówi minister sprawiedliwości. Podkreśla przy tym, że “Polacy oczekują od władzy porozumienia i rozwiązania problemów chociażby przewlekłości w sądach”.
Ten projekt (dot. KRS — red.) to dobre i kompromisowe rozwiązanie. Od pierwszego dnia pracy nad nim publicznie wyrażałem wolę dialogu. Było to skierowane wprost do prezydenta. Nie było ani jednego sygnału, by prezydent chciał rozmawiać. To nie minister Żurek ma zapraszać prezydenta, bo to nie on jest głową państwa
— komentuje.
Dodaje, że do dziś nie przedstawiono alternatywnej propozycji zapowiadanej przez współpracowników prezydenta. — Nie zobaczyliśmy też projektu, który zapowiadali ludzie prezydenta. Teraz według mnie on zrozumiał, że ten chaos i bałagan, jak zawetuje dobrą ustawę (dot. KRS— red.), spadnie na niego, więc atakuje ad personam — stwierdza minister.
Na koniec Żurek zapewnia, że zamierza konsekwentnie realizować swoje plany. — Ja będę robił swoje, tak by Polacy poczuli, że chcemy zmieniać sądy dla ich dobra, a nie tracić czas czy niszczyć system, jak robił to minister Ziobro, wywodzący się przecież z ludzi politycznie związanych z prezydentem. Panie Prezydencie, proszę spojrzeć w lustro, a nie obrażać innych — podsumował minister sprawiedliwości.
