CELEBRITY
Mocne słowa
Krótko po prezydenckich zapowiedziach w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa konflikt na linii Pałac Prezydencki – Sejm znów przyspieszył. Włodzimierz Czarzasty nie owijał w bawełnę. Wprost zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że weto wobec nowelizacji ustawy o KRS to uderzenie w praworządność. Dorzucił też ostrzeżenie, które w tej atmosferze brzmi jak polityczny zapalnik.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiada własny projekt ustawy o KRS
Prezydent ogłosił, że zamierza zawetować nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i jednocześnie przedstawić własny projekt zmian. W nagraniu podkreślał, że sprawy ustrojowe nie są abstrakcją, tylko przekładają się na codzienne życie obywateli.
Karol Nawrocki argumentował, że przyjęta przez parlament nowelizacja – w jego ocenie – nie daje gwarancji pełnej bezstronności sądów i stabilności systemu. Zapowiedział, że jego propozycja ma opierać się na jasno określonych zasadach.
Nowelizację uchwalono w Sejmie 23 stycznia, a Senat przyjął ją bez poprawek pięć dni później. Zgodnie z tymi przepisami piętnastu sędziowskich członków KRS miałoby być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie przez Sejm. Kandydować mogliby sędziowie z minimum dziesięcioletnim stażem orzeczniczym i pięcioletnim doświadczeniem w sądzie. To otwierałoby drogę do udziału także części tzw. neosędziów – i właśnie to stało się jedną z osi sporu.
Włodzimierz Czarzasty krytykuje prezydenckie decyzje prawne
Na konferencji prasowej marszałek Sejmu uderzył w prezydenta najmocniej w jednym zdaniu.
„Pan prezydent wczoraj zawetował praworządność. Odnoszę się do ustawy o KRS”.
Czarzasty dorzucił też sugestię, która od razu poszła w obieg polityczny, bo dotyka bezpieczeństwa i pieniędzy na armię.
„Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie zawetuje 180 mld zł na polskie wojsko, ponieważ zawetowałby bezpieczeństwo Polski”.
W jego wystąpieniu wrócił również wątek innych projektów, które prezydent skierował do Sejmu. Wśród nich pojawiła się ustawa dotycząca prawa do sądu i rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Czarzasty przekazał, że według prawników pracujących dla Sejmu projekt może naruszać niezawisłość sędziowską i zasadę podziału władzy.
Marszałek wskazał też na szczególnie kontrowersyjny fragment: rozwiązania przewidujące kary więzienia do 10 lat za odmowę sędziego udziału w składzie orzekającym. Zapowiedział szerokie konsultacje i przekazanie projektu do opinii Komisji Weneckiej.
Marszałek Sejmu wzywa do poprawy ustaw i wyjaśnienia niejasności
W kolejnej części Czarzasty przeszedł z krytyki decyzji na krytykę jakości legislacji. Jego słowa były już nie tylko o KRS, ale o stylu pisania ustaw.
„To jest następna ustawa pisana w sposób niechlujny i wymaga wielkiej poprawy. Radziłbym przykładać się do tych ustaw bardziej. Powoli staje się Pan destruktorem polskiego prawa”.
Padł też wątek ustawy o cenach energii. Czarzasty stwierdził, że dwukrotnie zwracał się do prezydenta o uzupełnienie niepełnej, źle napisanej ustawy, a bez poprawy – jak mówił – Sejm nie będzie pracował nad projektem obciążonym wadami prawnymi.
Wprost odpierał zarzut, że „mrozi” ustawę.
„Niczego nie mrożę. Czekam, żeby pan, panie prezydencie destruktorze, poprawił tę ustawę. Dopóki Pan tego nie zrobi, to nie będziemy pracowali nad ustawą, która ma wady prawne”.
To wystąpienie dokłada kolejny element do napięć między Sejmem a Pałacem. A przy sprawach takich jak KRS, energia czy pieniądze na obronność, każde kolejne zdanie może mieć już nie tylko polityczne, ale i praktyczne skutki.
