Connect with us

CELEBRITY

Musk nie mógł przepuścić Sikorskiemu. Tak nazwał go przed milionami internautów

Published

on

Kolejna internetowa wymiana zdań między Radosławem Sikorskim a Elonem Muskiem szybko wyszła poza standardowy polityczno-biznesowy spór. Padły mocne oskarżenia, jeszcze mocniejsze słowa i reakcje, których mało kto się spodziewał. W całej burzy najciekawsze okazało się jednak to, kto i w jaki sposób postanowił stanąć po stronie polskiego ministra.

Kolejny spór Sikorskiego z Muskiem w mediach społecznościowych
Musk ostro odpowiada na zarzuty Sikorskiego o Starlink i Ukrainę
Janusz Cieszyński broni Sikorskiego po ataku ludzi Putina

Radosław Sikorski i Elon Musk od dłuższego czasu wchodzą ze sobą w ostre polemiki w mediach społecznościowych, głównie na platformie X. Ich wypowiedzi regularnie przyciągają uwagę nie tylko polskich i zagranicznych komentatorów, ale też polityków oraz osób bezpośrednio zaangażowanych w temat wojny w Ukrainie. Tym razem napięcie wyraźnie wzrosło, bo spór dotknął kwestii rosyjskich zbrodni wojennych i technologii wykorzystywanych na froncie.

Minister spraw zagranicznych odniósł się do doniesień o masowym używaniu terminali Starlink przez rosyjskie drony uderzeniowe. To właśnie te informacje stały się punktem zapalnym do kolejnego publicznego starcia. Sikorski zdecydował się na bezpośredni zwrot do Muska, podnosząc temat odpowiedzialności biznesowej i moralnej w kontekście wojny w Ukrainie. Już sam ton wpisu zapowiadał, że reakcja miliardera może być daleka od dyplomatycznej.

We wpisie opublikowanym na portalu X Radosław Sikorski zarzucił Elonowi Muskowi, że jego firma czerpie korzyści finansowe z rosyjskich działań wojennych. Szef polskiej dyplomacji wprost zapytał o brak reakcji na wykorzystywanie Starlinków przez Rosjan. 

– Hej, wielki człowieku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed używaniem Starlinków do atakowania ukraińskich miast? Zarabianie pieniędzy na zbrodniach wojennych może zaszkodzić – napisał Radosław Sikorski we wpisie skierowanym do właściciela SpaceX.

Elon Musk nie odniósł się jednak do samego problemu używania Starlinków przez rosyjskie wojsko ani do doniesień o ich wykorzystaniu w atakach na Ukrainę. Zamiast tego skupił się na personalnym ataku na polskiego ministra. 

– Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej – napisał Elon Musk na platformie X. 

Wypowiedź ta wywołała falę komentarzy i otworzyła drogę do kolejnych reakcji, także ze strony osób związanych bezpośrednio z Kremlem.

Wymiana zdań między Sikorskim a Muskiem szybko zainteresowała także Kirłła Dmitrijewa, specjalnego wysłannika Władimira Putina do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej. Dmitrijew postanowił dołączyć do ataku na polskiego ministra, pisząc, że „śliniący się imbecyl Sikorski myli wiele faktów, bo zaślepia go nienawiść”. Ten komentarz sprawił, że spór przestał być wyłącznie starciem dyplomaty z miliarderem, a stał się elementem szerszej narracji politycznej.

W tym momencie doszło do zaskakującego zwrotu. W obronie Radosława Sikorskiego stanął Janusz Cieszyński, polityk Prawa i Sprawiedliwości, który odpowiedział bezpośrednio Dmitrijewowi. 

– Hej, de…u! Tylko my w Polsce mamy prawo besztać Radosława Sikorskiego. Podnóżki Putina nie, więc GTFO. Buziaki i uściski z Warszawy – napisał Janusz Cieszyński, jasno dając do zrozumienia, że ataki ze strony rosyjskich przedstawicieli przekraczają granice wewnętrznych politycznych sporów.

Ta reakcja zwróciła uwagę opinii publicznej, bo rzadko zdarza się, by polityk PiS publicznie bronił szefa dyplomacji z przeciwnego obozu politycznego. W tym przypadku wspólnym mianownikiem okazał się sprzeciw wobec narracji płynącej z Moskwy oraz ostrej ingerencji rosyjskich urzędników w polską debatę publiczną.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin