CELEBRITY
Na dzień przed
Zostały godziny do premiery programu „Taniec z gwiazdami”, emocje rosną, a w studiu trwają ostatnie próby. I właśnie wtedy pojawia się komunikat, który dla części fanów może być zimnym prysznicem. Nie chodzi o pary ani o prowadzących. Chodzi o coś, co w poprzednim sezonie stało się nawykiem.
Czytaj też: Wielkie zmiany w szkołach. Zakaz telefonów to dopiero początek
Start 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Godzina jest już znana
Nowa odsłona show rusza w niedzielę 1 marca o 19:55. Uczestnicy są na finiszu przygotowań, przed nimi próby generalne i ostatnie poprawki choreografii. W takich momentach każda zmiana w planie produkcji wywołuje szum, bo widzowie są już „w trybie programu”.
Niespodziewana rezygnacja tuż przed premierą
Produkcja w ostatniej chwili zrezygnowała z internetowego cyklu pokazującego kulisy programu, który towarzyszył jesiennej edycji w 2025 roku. Wtedy materiały zza sceny były publikowane w mediach społecznościowych, a widzowie dostawali dodatkową porcję emocji: krótkie rozmowy z uczestnikami po odcinkach na żywo i migawki z tego, co działo się podczas przerw reklamowych.
Zobacz również: Tak traktują matkę małej Madzi z Sosnowca w celi. Nie mają dla niej litości…
Teraz tego formatu ma nie być. Dla części odbiorców to spora zmiana, bo właśnie kulisy budowały napięcie między odcinkami i pozwalały „podejrzeć” program od środka.
Jesienią kulisy prowadzili Julia Suryś i Wojciech Kucina. Teraz wracają na parkiet
W poprzednim sezonie „reporterami” social mediów byli Julia Suryś i Wojciech Kucina – tancerze związani z formatem, ale niewystępujący wtedy w parach konkursowych. Tym razem oboje wrócili do tego, co robią najlepiej: tańczą i trenują gwiazdy.
Suryś tworzy parę z Sebastianem Fabijańskim, a Kucina tańczy z Natalią „Natsu” Karczmarczyk.
Kucina o „Natsu”: „wymarzona partnerka” i zapowiedź czarnego konia
Wokół tej pary już przed startem zrobiło się głośno. Kucina nie ukrywa, że jest zadowolony z tego zestawienia i mocno wierzy w potencjał influencerki.
„Uważam, że dostałem chyba najlepszą możliwą opcję. Była to taka moja wymarzona partnerka, więc jestem bardzo zadowolony. (…) Wydaje mi się, że ma bardzo duży potencjał. (…) Oczywiście, że Natalia będzie czarnym koniem tej edycji.”
Teraz wszystko zweryfikuje parkiet – i pierwsze minuty premierowego odcinka.
Dlaczego produkcja programu „Taniec z Gwiazdami” mogła odpuścić kulisy
Oficjalnie w komunikatach dominuje prosta informacja: cyklu nie będzie. Ale w praktyce taka decyzja zwykle oznacza jedno – produkcja tnie dodatkowe formaty i skupia się na tym, co idzie w głównej antenie. Kulisy to osobna ekipa, osobna logistyka i dodatkowe okna czasowe w dniu live’a.
Widzowie to poczują, bo zniknie codzienna „doklejka” emocji. Zostanie główny odcinek i to, co wydarzy się w studiu.
