CELEBRITY
Na lekarkę wylała się fala krytyki po tym, jak wykonała aborcję u pacjentki w 9. miesiącu ciąży. Szczegóły ➡️
Trzy osoby zostały oskarżone m.in. za stosowanie gróźb karalnych wobec ginekolożki dr Gizeli Jagielskiej. Na lekarkę wylała się fala krytyki po tym, jak wykonała aborcję u pacjentki w dziewiątym miesiącu ciąży. Oskarżonym w tej sprawie grozi do trzech lat więzienia. Jak dowiedziała się “Gazeta Wyborcza”, wśród nich jest ksiądz z jednej z podkarpackich parafii. Jego zatrzymanie i przesłuchanie wywołało oburzenie kurii.
Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Hejt na dr Jagielską pojawił się po tym, jak na jaw wyszło, że przeprowadziła aborcję u pacjentki, która była w dziewiątym miesiącu ciąży. Dziecko kobiety było nieuleczalnie chore i nie miało szans na przeżycie, a poród byłby dla niego wielkim cierpieniem. Zabieg lekarka przeprowadziła zgodnie z prawem.
Na skrzynkę mailową ginekolożki zaczęły napływać wiadomości z groźbami i obelgami. Sprawa została zgłoszona. W kwietniu ub. zatrzymane zostały trzy osoby. Wszystkie zostały już oskarżone. Zarzuty dotyczą formułowania gróźb pobicia, a nawet zabójstwa lekarki, zniesławienia oraz znieważenia.
ZOBACZ: Ginekolożka ze szpitala w Oleśnicy odchodzi. “To nie była moja decyzja”
“GW” dowiedziała się w prokuraturze, że oskarżeni potwierdzają, że pisali wiadomości e-mail, natomiast nie przyznają się, że popełnili przestępstwo. Jak twierdzą, e-maile miały być jedynie wyrazem protestu przeciwko aborcji. Oskarżonym grozi do trzech lat więzienia.
Trzy osoby oskarżone o hejt na lekarce. Wśród nich jest ksiądz
Jedną z osób oskarżonych w sprawie dr Jagielskiej jest ksiądz Grzegorz J. z parafii w okolicach Rzeszowa — opisuje “Gazeta Wyborcza”. Duchowny został zatrzymany przez policjantów, kiedy przebywał u swoich rodziców w Krośnie, przesłuchany, a następnie zwolniony, jak dwóch pozostałych zatrzymanych w tej sprawie.
CZYTAJ: Grzegorz Braun stanie przed prokuratorem. Przesłuchanie wkrótce
Działania funkcjonariuszy wobec Grzegorza J. nie spodobały się przemyskiej kurii. Ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik instytucji, co prawda pozostawił zachowanie zatrzymanego duchownego do oceny “niezawisłemu sądowi”, jednak stanowczo skrytykował postępowania prokuratury i policji — podaje dziennik.
Kuria “wyraża stanowcze oburzenie sposobem potraktowania” księdza i nazywa “przejawem walki z Kościołem Katolickim” zatrzymanie, założenie kajdanek umieszczenie na noc w policyjnym areszcie i przewiezienie do prokuratury na przesłuchanie, po którym duchowny został zwolniony w Oleśnicy. Zdaniem instytucji działania te były niepotrzebne — opisuje dalej “GW”.
SPRAWDŹ: Ginekolożka ze szpitala w Oleśnicy odchodzi. “To nie była moja decyzja”
