CELEBRITY
Napięcia między Sejmem a ambasadą USA mogą przynieść nieoczekiwane skutki dla Lewicy. Czy “efekt Czarzastego” zmieni polityczny krajobraz?
Burza wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego może mieć polityczne konsekwencje wykraczające poza bieżący spór dyplomatyczny. Wśród części wyborców narasta bowiem przekonanie, że reakcja strony amerykańskiej była nadmierna. W efekcie może to wywołać efekt mobilizacji elektoratu Lewicy. W rozmowie z “Faktem” ocenia to dr Bartłomiej Machnik, politolog z UKSW.
Od kilku dni trwa intensywna dyskusja na temat relacji polsko-amerykańskich, wywołana oświadczeniem ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a. Dyplomata zapowiedział zerwanie kontaktów z Sejmem po tym, jak — jego zdaniem — marszałek Włodzimierz Czarzasty miał obrazić prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Sprawa wywołała szerokie komentarze.
O możliwe skutki tej burzy “Fakt” zapytał dr Bartłomieja Machnika. — Po ostrej reakcji ambasadora USA u części wyborców może uruchomić się odruch obronny wobec marszałka Czarzastego, co potencjalnie przełoży się na wzrost poparcia dla Lewicy — mówi ekspert.
Jak jednak podkreśla, nie należy spodziewać się politycznego trzęsienia ziemi. — Nie sądzę, by był to wzrost znaczący, jednak bez wątpienia jest on realny. Trzeba też zaznaczyć, że kryzys na linii Sejm–ambasada USA wciąż się rozwija i trudno dziś przewidzieć, jak długo potrwa. Wiele zależy od dalszych działań ambasadora Rose’a — zaznacza politolog.
Zdaniem Machnika istotnym momentem dla relacji polsko-amerykańskich będzie zaplanowane na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. — Z pewnością zapadną istotne ustalenia w tym obszarze — słyszymy.
Ekspert pozytywnie ocenia też ostatnie działania marszałka Sejmu.
Postawę marszałka należy ocenić jako właściwą. W ostatnich dniach wyraźnie dąży on do wyciszenia sporu, co jest zrozumiałe, ponieważ jego eskalacja nie leży w interesie Polski
— podkreśla Machnik.
Politolog zwraca uwagę, że cała sytuacja może mieć dla Lewicy również długofalowe znaczenie.
Dla Lewicy szczególnie korzystne jest to, że jej lider pełni obecnie funkcję marszałka Sejmu, co pozwala mu nadawać większą rangę stanowisku ugrupowania w wielu kwestiach
— ocenia.
Jak dodaje, ten polityczny atut nie zniknie szybko. — Taki stan rzeczy utrzyma się do wyborów w 2027 r. i ma niemałe znaczenie polityczne — pozwala partii pozostawać w stałej grze. W efekcie jej poparcie najpewniej nie będzie spadać, a raczej stopniowo rosnąć. Zamieszanie wokół ambasadora USA również może wpłynąć na notowania Lewicy w sposób pozytywny. “Efekt Czarzastego” jest więc możliwy, choć raczej nie w bardzo wyraźnej skali — podsumowuje politolog UKSW.
