Connect with us

CELEBRITY

Naprawdę to powiedział!

Published

on

W trakcie wywiadu na antenie Radia ZET Andrzej Duda został skonfrontowany z pytaniem, które wyraźnie sprawiło mu trudność i wywołało chwilową konsternację. Były prezydent, pytany o przyszłą współpracę z Grzegorzem Braunem, konsekwentnie unikał jednoznacznej odpowiedzi, co nadało rozmowie wyjątkowo napięty charakter. To właśnie ten moment stał się najbardziej komentowanym fragmentem całej audycji.

Ideał „twardej” prezydentury
Zarzuty wobec rządu Donalda Tuska
Uniki w sprawie Grzegorza Brauna
Spokój o przyszłość Prawa i Sprawiedliwości

Andrzej Duda w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim poświęcił wiele uwagi swojemu następcy, Karolowi Nawrockiemu, kreśląc obraz prezydentury silnej i zdecydowanej. Zdaniem byłego prezydenta, sprawowanie najwyższego urzędu w państwie nie jest miejscem na kompromisy osłabiające kraj. 

„Prezydent musi być twardy. I prezydent Karol Nawrocki jest twardy” – stwierdził Duda. 

Sugeruje, że to właśnie te cechy są gwarantem stabilności państwa i właściwego wypełniania konstytucyjnych obowiązków.

Były prezydent nie szczędził również gorzkich słów pod adresem obecnego obozu rządzącego, powtarzając swoje krytyczne diagnozy dotyczące polityki zagranicznej. W wywiadzie padły mocne oskarżenia o uległość Warszawy wobec Berlina, co zdaniem Dudy uderza w polską suwerenność. 

„Ja nie ukrywam, że uważam, że rząd Donalda Tuska i sam Donald Tusk prowadzą politykę, która – delikatnie mówiąc – bardzo sprzyja niemieckim interesom” – ocenił polityk na antenie Radia ZET.

Największe emocje wzbudził jednak wątek potencjalnej koalicji z Grzegorzem Braunem, przy którym były prezydent sprawiał wrażenie wyraźnie przyciśniętego do muru. Mimo wielokrotnych pytań o osobistą ocenę kontrowersyjnego polityka Konfederacji, Duda nie chciał potępić współpracy z nim, co dziennikarz określił mianem „uniku”. Zamiast jasnej deklaracji, czy byłby za koalicją z Braunem, usłyszeliśmy pragmatyczne stwierdzenie: 

„Ci, którzy będą wtedy decydowali o tym, czy powstanie koalicja, czy nie, będą musieli o tym zdecydować. Taka jest polityka”. 

Na kolejne próby wyciągnięcia opinii o samym Braunie, były prezydent odpowiadał jedynie: 

„nikt z nas nie wie, kto będzie za dwa lata”.

Pod koniec rozmowy Andrzej Duda odniósł się do wewnętrznych tarć w swojej macierzystej partii, sugerując, że obecne kłótnie nie mają znaczenia w dłuższej perspektywie. Jego zdaniem publiczne spory polityków PiS, choć mogą razić zwolenników, nie wpłyną na wynik wyborczy, gdyż do walki o głosy pozostało jeszcze dużo czasu. Przekonywał, że dzisiejsze emocje opadną, a formacja zdąży się skonsolidować, ponieważ w politycznej rzeczywistości dwa lata to niemal cała epoka.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 USAtalkin